Reklama

Wyroby nie muszą zdrożeć

Ceny surowców wykazują najsilniejszy wzrost od 19 lat i niewiele przemawia za tym, by tendencja ta szybko zakończyła się.

Publikacja: 03.09.2002 09:16

Trzymiesięczna susza na środkowym zachodzie USA zmniejszyła prognozy zbiorów w tym kraju, co spowodowało wzrost cen kukurydzy i soi prawie o jedną trzecią w tym roku. Ropa naftowa zdrożała już o 46% w wyniku obaw, że atak USA na Irak zakłóci dostawy z Bliskiego Wschodu. Złoto, które przez całe lata było tanie, zdrożało o 13%, bo inwestorzy szukają w nim ratunku przed spadającymi kursami akcji.

- Ceny rosną jak szalone, a nasi klienci znacznie bardziej zdecydowanie zabezpieczają sobie dostawy teraz, niż zanim surowce zaczęły tak drożeć - powiedział agencji Bloomberga Gilbert Raske, dyrektor JGC International LLC, chicagowskiej firmy eksportującej zboże, nawozy sztuczne, węgiel i paliwa płynne. Spółka ta zawarła właśnie kontrakt na dostawy kukurydzy dla południowokoreańskich firm hodowlanych.

Indeks Reuters-Commodity Research Bureau, który obejmuje 17 surowcowych rynków terminowych, wzrósł do 219,2, a więc do poziomu najwyższego od maja 2001 r. Indeks dwuletnie minimum odnotował w październiku ub.r., a w tym zyskał już 15% i jest na najlepszej drodze do osiągnięcia wzrostu największego od 1983 r. Inny wskaźnik, Goldman Sachs Commodity, który koncentruje się na cenach energii i metali, zyskał od początku roku już 27%.

Kukurydza zdrożała w tym roku o 28%, a soja o 29%. Ceny rosną między innymi dlatego, że zagraniczni odbiorcy chcą zapełnić swoje magazyny, zanim ceny tych zbóż wzrosną jeszcze bardziej. - Surowce drożeją w wyniku mniejszych dostaw i w przyszłym roku notowania niektórych z nich prawdopodobnie wzrosną jeszcze bardziej - powiedział Paul Kasriel, główny ekonomista Northern Trust Securities w Chicago.

Bawełna zdrożała w tym roku o 31%, ale wszystko wskazuje na to, że nie spowoduje to w najbliższych kilkunastu miesiącach wzrostu cen tkanin dżinsowych. Ich największy na świecie producent Cone Mills zawierał bowiem transakcje na dostawy bawełny w ub.r., kiedy była ona najtańsza od 29 lat ze względu na rekordową produkcję. Pozwoliło to spółce zmniejszyć koszty zakupu bawełny o jedną trzecią w porównaniu z ub.r. - Zawsze zabezpieczamy się na 12 miesięcy, tak więc wzrost cen nie ma dla nas znaczenia przez co najmniej kolejny rok. Dzięki temu nie musimy wyższych kosztów przenosić na klientów - powiedział Scott Wenhold, dyrektor finansowy Cone Mills.

Reklama
Reklama

Analitycy zwracają też uwagę, że przy widocznym spowolnieniu ożywienia amerykańskiej gospodarki niewiele firm będzie sobie mogło pozwolić na rekompensowanie wzrostu cen surowców podnoszeniem cen produktów, bo to grozi utratą rynku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama