Produkcja przemysłowa w strefie euro odnotowała w sierpniu mniejszy wzrost już po raz drugi z rzędu, do czego przyczynił się jej spadek w Niemczech. Spowodowane to jest m.in. zmniejszeniem popytu na towary eksportowe.
Opracowywany przez Reuters indeks Purchasing Managers spadł do 50,8 pkt., z 51,6 w lipcu. Zamówienia na eksport zmniejszyły się w Niemczech, Francji i we Włoszech. - Ożywienie gospodarcze w II półroczu, na które mieliśmy nadzieję, prawdopodobnie nie nadejdzie. Popyt w Europie i Ameryce Północnej jest bardzo mały, gdyż klienci tną koszty i odkładają zakupy nowych maszyn - powiedziała agencji Bloomberga Isabelle Parche, dyrektor finansowy firmy Winkler + Deunnebier, wytwarzającej maszyny używane do produkcji opakowań, chusteczek jednorazowych i podpasek.
Zaufanie przedsiębiorców w Niemczech, największej europejskiej gospodarce, spadło w sierpniu po raz trzeci z rzędu. Bezrobocie we Francji wzrosło w lipcu do poziomu najwyższego od 22 miesięcy. Największe włoskie przedsiębiorstwo przemysłowe, Fiat, poinformowało ostatnio, że przed 2004 r. nie spodziewa się wzrostu sprzedaży samochodów i w związku z tym będzie musiało zamknąć na jakiś czas niektóre fabryki.
Rosnące bezrobocie powoduje, że klienci zmniejszają wydatki. Zaufanie holenderskich konsumentów okazało się w sierpniu rekordowo niskie. Przeprowadzone w lipcu badanie 25 tysięcy gospodarstw domowych w strefie euro wykazało, że poczyniono w tym miesiącu najmniej większych zakupów od pięciu lat.
Alcatel, największy europejski producent sprzętu telekomunikacyjnego, odnotował piątą z rzędu stratę kwartalną i stwierdził, że nie widzi żadnych oznak ożywienia na rynku. Zapowiedział też zlikwidowanie ok. 43 tys. miejsc pracy.