Federalny Urząd Pracy poinformował, że po uwzględnieniu czynników sezonowych bez pracy było w sierpniu o 2 tys. ludzi więcej niż w lipcu. Ekonomiści spodziewali się wzrostu nawet o 15 tys. Stopa bezrobocia, liczona według standardów Unii Europejskiej, nie zmieniła się i wynosiła w sierpniu 8,3%.

Opublikowanie tych danych na dwa tygodnie przed wyborami parlamentarnymi może zwiastować porażkę kanclerza Gerharda Schroedera, który ostatnio sporo zyskał w sondażach opinii publicznej. Z najnowszych badań wynika, że po raz pierwszy w tym roku socjaldemokraci Schroedera zrównali się z opozycyjnym sojuszem CDU i CSU i obie te główne siły polityczne w Niemczech zyskały po 39% poparcia. Z sondaży wynika też jednak, że największym problemem dla wyborców jest bezrobocie. Na początku kampanii kanclerz obiecywał zmniejszenie bezrobocia poniżej 3,5 mln ludzi. W sierpniu pracy nie miało 4,018 mln Niemców. Schroeder nie zdoła już zatem przekonać elektoratu, że polityka socjaldemokratów na rynku pracy jest skuteczna.

Siemens zapowiedział w ub. tygodniu zwolnienie kolejnych 700 pracowników z fabryk telefonów komórkowych. Allianz zwolni 3 tys. ludzi z Dresdner Banku, a właściciel sieci domów towarowych KarstadtQuelle nie wyklucza dalszych redukcji, mimo że w pierwszym półroczu zlikwidował już 7,7 tys. miejsc pracy.

Największa europejska gospodarka rozwijała się w pierwszych dwóch kwartałach w tempie 0,3% po zeszłorocznej recesji. Spółki obniżają prognozy zysku, licząc się ze spadkiem popytu. - Nie spełniły się nadzieje, że gospodarka będzie rozwijała się szybko w II półroczu. Słaby eksport pozbawił nas też złudzeń co do możliwości wyraźnego zmniejszenia bezrobocia w krótkim czasie - powiedziała agencji Bloomberga Ursula Engelen-Kefer, z zarządu federacji związków zawodowych DGB.

Rząd liczy na skuteczność w walce z bezrobociem propozycji wystosowanych przez zajmujący się tym panel, któremu przewodniczył dyrektor personalny Volkswagena Peter Hartz. Uczestnicy tej dyskusji uznali, że do 2005 r. bezrobocie w Niemczech można zmniejszyć o połowę, głównie poprzez zwiększenie ulg podatkowych za miejsca pracy niskopłatnej i w niepełnym wymiarze oraz poprzez zmniejszenie zasiłków dla bezrobotnych, którzy odrzucają oferty pracy.