Socjalistyczny rząd, sprawujący władzę od maja, zamierza od 1 stycznia wprowadzić nowe pakiety zachęt inwestycyjnych, które byłyby zgodne z przepisami Unii Europejskiej i zakończyć w ten sposób pat w negocjacjach powstały wokół zasad konkurencyjności - powiedział w wywiadzie prasowym węgierski minister gospodarki Istvan Csillag.

Komisarz Unii do spraw konkurencji Mario Monti wzywał Węgry do natychmiastowego wycofania się z ulg podatkowych. Węgry nalegały na utrzymanie ich aż do chwili wejścia do Unii, co spowodowało zwłokę w negocjacjach. 10 krajów ubiegających się o członkostwo w Unii chce zakończyć te negocjacje w grudniu, aby umożliwić poszerzenie "15" już od początku 2004 r.

- Stanowisko poprzedniego rządu, aby utrzymać ulgi do ostatniej chwili, okazało się nieskuteczne. Mamy nadzieję, że nowe propozycje umożliwią kompromis - powiedział Csillag. Mają one zezwalać na udzielanie pewnych ulg podatkowych, ale zgodnie z zasadami Unii, a więc, na przykład, dla inwestycji w słabiej rozwiniętych regionach lub takich, które zwiększają zatrudnienie. Węgry chcą przez najbliższe trzy lata przyciągać po 3 mld euro rocznie zagranicznych inwestycji, a więc dwa razy więcej niż w ostatnich latach. Od początku lat 90. zagraniczne spółki, a wśród nich General Electric, IBM i Audi, zainwestowały tam ok. 24 mld euro.

Pakiet nowych zachęt ma zezwalać też na pewne bezpośrednie subsydia, np. na finansowanie szkolenia personelu. Rząd zamierza również kupować ziemię i wydzierżawiać ją inwestorom po cenach niższych od rynkowych.