"Powodem takiego stanu rzeczy jest utrzymująca się trudna sytuacja ekonomiczno-finansowa stoczni" - powiedział PAP Piotrowski. Połowę należności pracownicy otrzymać mają 11 września, a pozostałą część - 26 września. Zapytany o to, czy nie obawia się protestów, Piotrowski odpowiedział: "Nie ma takiej obawy, bo załoga jest informowana o sytuacji w spółce i sektorze stoczniowym". "Emocje zawsze są w takich przypadkach" - powiedział PAP przewodniczący Solidarności w Stoczni Gdynia Dariusz Adamski. Podkreślił, że dobrze, iż załoga jest powiadamiana wprost, bez ogródek o tym, co się dzieje. (PAP)