"Informacje dotyczące przyszłorocznego budżetu nie miały wpływu na kurs złotego, nieznaczne zmiany zaszły tylko na rynku obligacji. Poniedziałkowe umocnienie złotego było czysto techniczne i nie wynikało z danych fundamentalnych. Złoty odreagował osłabienie z końca ubiegłego tygodnia" - powiedział PAP Witold Woźniak, chief dealer Deutsche Bank Polska. Zdaniem dealerów rentowności obligacji w poniedziałek wzrosły o 2-4 pkt. bazowe i w przypadku obligacji 5-letnich wynoszą obecnie 7,12 proc. Natomiast w opinii Andrzeja Krzemińskiego z BPH PBK informacja o podwyższeniu przyszłorocznego wskaźnika wzrostu PKB umocniła złotego, gdyż pozwoli na zmniejszenie deficytu w 2003 roku, biorąc pod uwagę obniżenie prognozy inflacji średniorocznej w przyszłym roku. Rząd na roboczym posiedzeniu w Klarysewie podwyższył w poniedziałek prognozę wzrostu PKB w 2003 roku do 3,5 proc. z 3,1 proc. zakładanych wcześniej. Rząd nie ustalił w poniedziałek wielkości deficytu budżetowego w 2003 roku. Pierwotne założenia deficytu na 2003 rok z lipca wynoszą 43 mld zł, ale minister finansów powiedział w czwartek, że deficyt budżetowy będzie niższy niż tegoroczny, który zaplanowano na poziomie 40 mld zł. Według ministra pracy i polityki społecznej Jerzego Hausnera rząd spotka się prawdopodobnie w przyszły poniedziałek, żeby ponownie dyskutować nad przyszłorocznymi planami budżetowymi. Do tej pory rząd zweryfikował prognozę przyszłorocznej inflacji średniorocznej do 2,3 z 3,0 proc. Zdaniem dealerów we wtorek będzie kontynuowany umacniający trend złotego. Według Woźniaka kurs polskiej waluty może się wahać w przedziale 4,15-4,1530 za dolara i 7,074-4,077 za euro. Krzemiński prognozuje, że w najbliższych dniach złoty może znaleźć się 4,5 proc. po mocnej stronie parytetu. Na rynku międzybankowym za euro w poniedziałek na zamknięciu trzeba zapłacić 0,9780 dolara wobec 0,9850 w piątek na zamknięciu.(PAP)