Zarządowi Espebepe udało się wcześniej przeforsować w sądzie decyzję o zawieszeniu możliwości dysponowania przez syndyka majątkiem spółki do czasu oddalenia lub uprawomocnienia się postanowienia o upadłości. Teraz wystąpił jednak z wnioskiem o zgodę na przeprowadzenie określonych transakcji.
- Chcemy mieć wpływ na wybór oferty. Tylko w ten sposób możemy być pewni, że uzyskamy najlepsze możliwe w tej sytuacji warunki. Transakcje trzeba przeprowadzić, by zaspokoić najpilniejsze obecnie roszczenia pracowników - stwierdził Marek Diering, prezes zarządu Espebepe.
Przedstawiciele spółki złożyli wczoraj pisemne opracowanie, które ma stanowić podstawę dla sądu okręgowego do oddalenia postanowienia o jej upadłości.
- Informujemy w nim m.in. o planach dalszej wyprzedaży składników majątkowych, o podpisanych kontraktach i prezentujemy scenariusz wyjścia z kryzysowej sytuacji - dodał M. Diering.
Przypomnijmy, że w piątek wniosek o uchylenie postępowania układowego budowlanej firmy wycofał Ciech. Najbliższa przyszłość spółki zależy zatem wyłącznie od decyzji sądu okręgowego.