Wczorajsza sesja na rynku obligacji przebiegała stosunkowo spokojnie przy niedużych obrotach. Większą aktywnością wykazywali się inwestorzy zagraniczni niż krajowi. Inwestorzy z Londynu kupowali papiery dziesięcioletnie, sprzedawali natomiast pięciolatki. Rynek czekał wczoraj na ogłoszenie przez Ministerstwo Finansów oferty obligacji dwudziestoletnich WS0922 na środowy przetarg. Jak się okazało, podaż wyniesie 1 mld zł. Rynek nie zareagował na tę informację, co wynikało z faktu, że podaż była zgodna z oczekiwaniami większości inwestorów. Taka oferta jest wysoka, jeśli porównamy ją z kwietniowym debiutem nowej dwudziestolatki, kiedy zaoferowano papier o wartości nominalnej 400 mln zł. Ponadto aktualnie Ministerstwo Finansów ma dosyć dobrą sytuację płynnościową, na co wskazuje np. wysoka lokata, wynosząca na koniec lipca 12 mld zł. Za wysokim poziomem wrześniowej podaży stoi kilka czynników. W pewnym stopniu poziom ten może być odpowiedzią Ministerstwa Finansów na zapotrzebowanie zgłaszane przez inwestorów. Ministerstwo dąży również do zwiększania płynności dwudziestolatki, dzięki czemu prędzej stanie się ona benchmarkiem, czyli papierem, do którego można porównywać rentowność innych instrumentów finansowych o podobnym terminie zapadalności. Motywacją dla Ministerstwa Finansów do ustalenia wysokiej oferty może być również zbieranie środków na wykup większości lub całości emisji obligacji Brady'ego.
Dzisiaj nie będzie ważniejszych dla rynku wydarzeń. Inwestorzy czekają na środowy przetarg dwudziestolatki. n
Tekst wyraża osobiste poglądy autora.