Komisja Europejska przesłała stronie polskiej 11 dodatkowych pytań, dotyczących restrukturyzacji hutnictwa. Według Andrzeja Szarawarskiego wiceszefa resortu gospodarki, ministerstwo odpowie na nie do czwartku. KE pyta przede wszystkim o wielkość i rodzaj inwestycji, wielkość mocy produkcyjnych oraz rozmiary pomocy publicznej i kwestię poziomu zatrudnienia. Komisja domaga się innego rodzaju inwestycji w sektor, a ich koszt byłby dwukrotnie wyższy niż zakładany przez stronę polską poziom 1,7 mld zł. Według Szarawarskiego w przypadku realizowania nakładów inwestycyjnych, sugerowanych przez UE, wielkość pomocy publicznej polskiego rządu musiałaby wynieść 6 mld zł. Obecnie program zakłada pomoc publiczną w przedziale 2,8-3,2 mld zł.
Według ocen ekspertów, gdyby Polska zgodziła się na inwestycje proponowane przez UE, w ciągu kilku lat udział w krajowym rynku najbardziej rentownych wyrobów płaskich, produkowanych przez polskie huty, zmalałby do ok. 30%, a strona polska, realizując odpowiednie inwestycje, chciałaby utrzymać udział tych wyrobów na poziomie 45%.
Przyjęcie rządowego programu restrukturyzacji hutnictwa warunkuje zamknięcie rozdziału negocjacji z Unią Europejską dotyczącego polityki konkurencji. Jego zamknięcie planowane jest jeszcze we wrześniu.