"Blue Chip Economic Indicators", periodyk wydawany przez Aspen Publishers, zamieszcza wyniki sondażu, oceniającego sytuację gospodarczą Ameryki, przeprowadzonego wśród 50 ekonomistów zatrudnionych w największych przedsiębiorstwach, bankach, domach maklerskich, firmach ubezpieczeniowych oraz uniwersytetach.
W najnowszym, wrześniowym wydaniu periodyku - według omówienia "Wall Street Journal" - ponad połowa uczestników sondażu oceniała szanse popadnięcia gospodarki w drugi dołek recesji na 25%. Natomiast 41% uczestników uznało drugi dołek za mało prawdopodobny. Ankietowani zwracają uwagę na to, że wolno, lecz konsekwentnie wzrastają kwartalne zyski spółek. Coraz więcej przedsiębiorstw odbudowuje stan zapasów, spodziewając się bardziej dynamicznego ożywienia gospodarczego już w najbliższej przyszłości.
Prognozy ekonomistów nie są wyłącznie optymistyczne. Dwie trzecie ankietowanych uważa, że wzrost bezrobocia wcale nie został zahamowany - mimo niedawno opublikowanego raportu rządowego, w którym stwierdzono, że w sierpniu nastąpił spadek liczby bezrobotnych z 5,9% do 5,7%. Ekonomiści zwracają uwagę, że w tym samym raporcie stwierdzono większy od prognozowanego spadek zatrudnienia w przemyśle.
80% uczestników sondażu nie wierzy, żeby Komitet Rynku Otwartego Rezerwy Federalnej zdecydował się na kolejne obniżenie stóp procentowych. Ekonomiści oszacowali wzrost PKB w USA w bieżącym roku na 2,3% oraz 3,2% w roku przyszłym.
- Wyniki sondażu wskazują na to, że w największych korporacjach oraz instytucjach finansowych wzrasta optymizm co do przyszłości amerykańskiej gospodarki - stwierdził Vincent Boberski, główny ekonomista firmy inwestycyjnej RBC Dain Rauscher, wypowiadając się dla "Wall Street Journal".