Reklama

Słowo "sprzedaj" częściej używane

Publikacja: 11.09.2002 09:02

Analitycy z Lehman Brothers, Salomon Smith Barney i Morgan Stanley są w najbardziej niedźwiedzich nastrojach spośród dziewięciu największych firm maklerskich od czasu, gdy federalne władze nadzorujące rynek zaczęły nalegać, by na Wall Street częściej używano słowa "sprzedaj". Natomiast analitycy Deutsche Banku i UBS Warburg dali najmniej tego rodzaju rekomendacji.

W poniedziałek minął ostateczny termin wyznaczony przez amerykańską komisję papierów wartościowych i giełd (SEC), od którego firmy maklerskie mogą publikować zalecenia w ujednoliconym systemie, zawierającym jedynie trzy możliwości - kupuj, sprzedaj lub trzymaj. Zasady te przyjęto w maju i są one częścią wysiłków zmierzających do zreformowania branży analitycznej, która, zdaniem krytyków, skompromitowała się, reprezentując interesy banków inwestycyjnych i używając żargonu w postaci rekomendacji typu "lepiej od rynku" czy "akumuluj".

Liczba zaleceń "sprzedaj" wydawanych przez analityków z Wall Street wzrosła, gdyż wciąż pogłębia się rynek niedźwiedzia, rozpoczęty w marcu 2000 r., a władze federalne i stanowe nasiliły śledztwa w firmach świadczących usługi finansowe. 1 września 58% spółek miało ocenę "kupuj", 37% - "trzymaj", a 4,7% - "sprzedaj" - obliczyła firma Thomson First Call. Przed rokiem zalecano kupowanie 64,5% spółek, trzymanie 34%, a sprzedawanie jedynie 1,5%. Nowe przepisy SEC zabraniają też analitykom przekazywania raportów bezpośrednio do banków inwestycyjnych i pobierania wynagrodzeń za określone transakcje. Nie wolno im również dokonywać operacji na rynku niezgodnych z zaleceniami, które sami opublikowali.

Merrill Lynch, Credit Suisse First Boston, Salomon Smith Barney, Lehman Brothers i Bear Stearns od poniedziałku wprowadziły nowe systemy ocen, co zapowiadały już wcześniej. Pierwszą dużą firmą, która już w marcu dostosowała swoje rekomendacje do zaleceń SEC, był Morgan Stanley i 20% z 2041 spółek, które analizują jej specjaliści, ma dzisiaj ocenę "sprzedaj". 34% firma ta zaleca kupować, a 46% trzymać.

Lehman zaleca sprzedawanie akcji 28% spółek z 1429 analizowanych przez to biuro, a więc tylko trochę mniej niż 32% firm rekomendowanych do kupowania. Zalecenie "trzymaj" ma 40% spółek, którymi zajmuje się ta firma.

Reklama
Reklama

Salomon, należący do Citigroup, zaleca sprzedawanie 26% analizowanych przez to biuro spółek, podczas gdy ocenę "kupuj" dostało 36%, a "trzymaj" 38%.

Deutsche Bank, który analizuje 643 amerykańskie spółki, zaleca sprzedaż 3%, 43% rekomenduje trzymać i 54% kupować. UBS Warburg, należący do największego szwajcarskiego banku, znalazła się na drugim miejscu, jeśli chodzi o procentowy udział rekomendacji "kupuj". Dała je 51% z 3 tys. analizowanych spółek. 44% dostało ocenę "trzymaj", a tylko 5% "sprzedaj".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama