Reklama

Czas na uczczenie pamięci

Publikacja: 11.09.2002 09:23

Wszystkie amerykańskie przedsiębiorstwa zamierzają dziś uczcić pamięć ofiar ataków terrorystycznych na World Trade Center i Pentagon. Pracownicy wezmą udział w spotkaniach rocznicowych, albo dostaną czas, by pójść do kościołów. Duża grupa firm ogłosiła 11 września dniem wolnym od pracy. Decyzję taką podjął m.in. zarząd Cantor Fitzgerald, którego 658 pracowników zginęło na najwyższych piętrach jednej z wież. Zarówno elektroniczna giełda NASDAQ, jak i New York Stock Exchange rozpoczną dzisiejszą sesję z 90-minutowym opóźnieniem. NASDAQ poprosił wszystkie współpracujące z nim firmy brokerskie, by ten czas poświęciły na uczczenie I rocznicy ataków terrorystycznych.

Nowe WTC już bez wież

Na odtworzenie World Trade Center Kongres przeznaczył 2 mld USD z przekazywanej Nowemu Jorkowi pomocy finansowej. Wieże nie zostaną odbudowane. Nowy projekt nie został jeszcze wybrany, ale wśród tych, które spotkały się z największym uznaniem, architekci zakładają jedynie wybudowanie kilku biurowców o wysokości od 60 do 85 pięter (każda z wież miała 110 pięter) i stworzenie parku oraz pomnika pamięci ofiar katastrofy. Nowe World Trade Center nie będzie więc wystawać ponad linię wieżowców Manhattanu. Najwyższym budynkiem w mieście pozostanie Empire State Building, wybudowany w latach trzydziestych ubiegłego wieku.

Walka o odszkodowania

Na kilka tygodni przed 11 września wieże zostały wydzierżawione Larry Silversteinowi, nowojorskiemu deweloperowi. Silverstein wciąż procesuje się z firmami ubezpieczeniowymi. Dowodzi, że wieże zostały zburzone w efekcie dwóch ataków terrorystycznych, a w związku z tym powinien otrzymać podwójną stawkę ubezpieczenia - 7,1 mld USD. Tymczasem towarzystwa ubezpieczeniowe chcą mu zapłacić o połowę mniej. Lwia część wywalczonych przez Silversteina pieniędzy pójdzie najprawdopodobniej na wypłatę odszkodowań dla krewnych ludzi, którzy zginęli. Ich prawnicy twierdzą, że gdyby akcja ratownicza była sprawniej zorganizowana i przeprowadzona - liczba ofiar byłaby znacznie mniejsza. Tymczasem Kongres rozpoczął kosztowne dochodzenie, by znaleźć odpowiedź na pytanie, czy zawalenie się wież nie było przyczyną błędów konstrukcyjnych popełnionych podczas ich wznoszenia.

Reklama
Reklama

150 tysięcy etatów mniej

Straty na lokalnym rynku pracy nowojorska Izba Handlowo-Przemysłowa (Chambers of Commerce) oszacowała na 150 tysięcy etatów. Natomiast władze miejskie podliczyły straty poniesione przez nowojorskie przedsiębiorstwa, instytucje oraz mieszkańców. Wyniosły one 95 mld USD. Tylko wpływy z miejskich podatków zmniejszyły się o 3 mld USD. By zbilansować budżet Nowy Jork został zmuszony do emisji obligacji municypalnych o wartości 1,5 mld USD.

Bush - strateg wojenny, nie ekonomiczny

Podczas ostatnich wyborów prezydenckich Amerykanie decydowali, kto będzie lepszym strażnikiem trwającego boomu gospodarczego, lepiej zagospodaruje pojawiającą się nadwyżkę budżetową. Tymczasem wybrany przez nich prezydent zajmuje się głównie prowadzeniem wojny z terroryzmem, a nadwyżkę budżetową pożarły koszty zakupu nowego uzbrojenia. W sierpniu, na zlecenie CBS News, przeprowadzono sondaż, który miał przynieść odpowiedź na pytanie, co Amerykanie sądzą o swoim prezydencie. 70% aprobowało sposób prowadzenia przez Busha zmagań z terroryzmem. Jednak tylko 44% godzi się na styl, w jakim sprawuje przywództwo ekonomiczne kraju. Respondenci wypomnieli Bushowi, że on sam oraz wiceprezydent Dick Chenney byli zamieszani w afery gospodarcze, które obiecują konsekwentnie zwalczać.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama