Władze UE starają się skłonić rząd Szwajcarii do ujawniania wielkości odsetek od kapitałów zdeponowanych w tamtejszych bankach przez osoby zamieszkałe w państwach unijnych. Chcą w ten sposób ukrócić szeroko rozpowszechniony proceder unikania opodatkowania. Według niemieckiego ministerstwa finansów, obywatele tego kraju trzymają na rachunkach zagranicznych, zwłaszcza w Szwajcarii, Lichtensteinie i Luksemburgu, około 1 bln euro.
Unii Europejskiej zależy na czasie, gdyż do końca bieżącego roku powinna uzgodnić przepisy prawne, zapobiegające unikaniu płacenia podatków. Komisarz Frits Bolkenstein zagroził nawet ograniczeniem przepływu kapitałów między UE a Szwajcarią, jeżeli ta nie pójdzie na ustępstwa. Dodatkowy problem stanowi warunek postawiony przez Austrię i Luksemburg. Kraje te uzależniają większą jawność we własnej bankowości od ustępstw strony szwajcarskiej.
Tymczasem Szwajcarzy nie widzą powodu, dlaczego mieliby osłabić obowiązującą u nich od 70 lat tajemnicę bankową tylko dlatego, że jest ona niewygodna dla UE. Są przy tym gotowi udostępniać wszelkie dane, ale na konkretną prośbę. Przypominają też, że zaostrzyli przepisy zapobiegające praniu pieniędzy oraz zaproponowali opodatkowanie odsetek na rachunkach cudzoziemców.
W Szwajcarii, gdzie unikanie podatków nie jest traktowane jako przestępstwo, sektor bankowy tworzy przeszło 11% produktu krajowego brutto, więcej niż w jakimkolwiek kraju, oraz przysparza około 12% wszystkich wpływów podatkowych. Zdeponowane w Szwajcarii aktywa warte są około 2,3 bln USD. Jej pozycję jako szczególnie dogodnego miejsca lokowania kapitałów osłabiła trochę amnestia podatkowa we Włoszech, w wyniku której ze Szwajcarii odpłynęło w tym roku 29,6 mld USD. Pozostała jednak mocna i dopiero ewentualne ustępstwa wobec UE mogłyby stanowić poważne zagrożenie. Ocenia się, że uznanie w Szwajcarii ucieczki przed podatkami za przestępstwo zmniejszyłoby wpływy tamtejszych banków o przeszło jedną czwartą.
Najbardziej ucierpiałyby niewielkie instytucje finansowe, które zarządzają znaczną częścią zdeponowanych w tym kraju aktywów. Ich odpływ oznaczałby likwidację wielu banków oraz zmniejszenie zatrudnienia.