Zdaniem ekspertów, wejście naszego kraju do Unii Europejskiej wpłynie na wzrost składek na ubezpieczenie komunikacyjne. Ubezpieczenia takie, chociaż już obecnie bardzo drogie, prawdopodobnie jeszcze zdrożeją. Jednym z powodów będzie większe ryzyko, związane ze sprzedażą tego typu produktów. - Jeżeli się okaże, że nasi rodacy nagle zaczną masowo jeździć za granicę, to rzeczywiście ryzyko ubezpieczeniowe może wzrosnąć - mówi Marcin Broda z firmy Ogma, zajmującej się analizą rynku ubezpieczeniowego.
Wzrost wspomnianego ryzyka będzie wynikać m.in. ze zwiększonej liczby wypadków, jakie Polacy mogą powodować w trakcie swoich zagranicznych wojaży. Naprawa uszkodzonego auta jest np. w Niemczech znacznie droższa niż w Polsce, więc towarzystwa będą musiały na ten cel przeznaczać większe środki. Prawdopodobnie zdrożeją obowiązkowe polisy od odpowiedzialności cywilnej kierowców.
Polisy tego typu mogą być droższe niż obecnie także dlatego, że w Unii Europejskiej z odszkodowania pokrywane są nie tylko szkody majątkowe, ale także osobowe, czyli np. koszty leczenia ofiar wypadku.
W Polsce takie możliwości istnieją również - tyle tylko, że są rzadko wykorzystywane przez klientów. - Zwróćmy też uwagę, że na wyrównanie cen może wpłynąć możliwość swobodnego przepływu usług. Jeżeli w Polsce polisy OC będą tanie, a, na przykład w Niemczech drogie, prędzej czy później rynek doprowadzi do wyrównania cen - uważa Juliusz Janczur ze Stowarzyszenia Polskich Brokerów.
Zwyżka cen prawdopodobnie dotknie też polisy auto casco. - Ryzyko sprzedaży takich polis nie powinno się zwiększyć. Zniesienie granic nie wpłynie na częstsze kradzieże samochodów, bo dla złodziei przejazd przez granicę to czysto techniczna sprawa, z którą już teraz bardzo dobrze sobie radzą - uważa M. Broda. Jednak ubezpieczyciele mogą zechcieć wykorzystać zamieszanie związane z rozszerzeniem Unii do zwiększenia składek AC i podniesienia opłacalności takich polis. Nie od dziś wiadomo, że w związku z dużą liczbą kradzieży samochodów oraz licznymi wypadkami na polskich drogach polisy te, mimo że już drogie, wciąż nie przynoszą towarzystwom dużych zysków. - Kilka lat temu, gdy ogłoszono raport o wysokiej liczbie kradzieży samochodów w naszym kraju, firmy ubezpieczeniowe automatycznie podniosły wysokość składek. Tymczasem nie było merytorycznych przesłanek do tego, gdyż o tym, że samochody kradzione są często, wiadomo było wcześniej - mówi przedstawiciel firmy Ogma.