Rządowe projekty ustaw o budowie i eksploatacji dróg krajowych oraz o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg krajowych przedstawił w imieniu rządu minister infrastruktury Marek Pol. Wejście w życie drugiego z tych projektów ma zapewnić budżetowi do 12 mld zł w ciągu najbliższych trzech lat z tytułu tzw. winiet, czyli opłat wnoszonych przez właścicieli samochodów za korzystanie z dróg. - Dzięki realizacji tych projektów będzie możliwe przełamanie marazmu w budownictwie drogowym i stworzenie nowych miejsc pracy - argumentował M. Pol.

Za skierowaniem obu projektów do dalszych prac w komisjach opowiedziały się kluby parlamentarne rządzącej koalicji, czyli PSL, SLD oraz Unii Pracy . - Zgadzamy się z założeniami tych projektów, jednak mamy wiele wątpliwości, które chcielibyśmy wyjaśnić w toku dalszych prac parlamentarnych - powiedział w imieniu PSL Bolesław Bujak.

Aleksander Małachowski z Unii Pracy stwierdził, że opłaty z tytułu winiet nie będą uciążliwe dla kierowców. - Niech mi nikt nie mówi, że opłata winietowa w proponowanej wysokości jest droga. Kierowcy dojeżdżający do pracy wydają więcej na paliwo - mówił A. Małachowski.

Za przesłaniem projektów do komisji głosowała także Platforma Obywatelska. Za odrzuceniem projektów w pierwszym czytaniu opowiedziały się natomiast kluby Ligi Polskich Rodzin, Samoobrony i PiS. - Nie możemy pozwolić, aby szkodliwa próba sięgnięcia poprzez winiety do kieszeni podatników służyła finansowaniu systemu pozbawionego realnej kontroli państwowej - powiedział Jerzy Polaczek z PiS.

Rząd chciałby wprowadzić winiety dla samochodów osobowych i motocykli od przyszłego roku. Trzeba będzie je wykupywać za korzystanie z dróg dwujezdniowych, ekspresowych, międzynarodowych i autostrad. Według rządowych projektów, mają być trzy rodzaje winiet: 10-dniowe za 18 zł, dwumiesięczne za 54 zł i roczne za 180 zł. Właściciele motocykli płaciliby 72 zł za rok.