Gwałtowny spadek wartości portfela inwestycyjnego sprawił, że kierownictwo Swiss Life postanowiło zwrócić się do udziałowców o zgodę na sprzedaż akcji wartych 1,2 mld franków (790 mln USD). Środki te wzmocniłyby bowiem nadwątloną pozycję finansową, umożliwiając szwajcarskiemu gigantowi bieżącą działalność.

Oferta stanowi około dwóch trzecich obecnej wartości rynkowej Swiss Life. Na razie nie podano szczegółów dotyczących przeznaczenia wpływów z planowanej sprzedaży akcji, ani obecnej wielkości kapitału. Firma zamierza opublikować więcej informacji w środę, wraz z wynikami za pierwsze półrocze. Ujawnione plany pobudziły wczoraj największy od prawie roku spadek notowań Swiss Life. W pewnym momencie były one niższe o około 13%.

W zeszłym roku różnica między wartością rynkową portfela inwestycyjnego Swiss Life a wartością księgową spółki zmniejszyła się aż o 99%, do 44 mln franków, a kapitał spadł o jedną trzecią. W tym roku akcje ubezpieczyciela staniały już o 77%, co było najgorszym rezultatem wśród 27 firm objętych indeksem Bloomberga dla europejskiego sektora asekuracyjnego.

Nowy dyrektor generalny Roland Chlapowski, który w marcu zastąpił Manfreda Zobla, stara się zredukować o 6% personel oraz zrezygnować z części działalności, aby pozyskać dodatkowe środki finansowe. Sprzedano już udziały w RMF Investment Group i Société Générale de Surveillance. W grę wchodzi też sprzedaż Banca del Gotardo oraz jednostki działającej w Niemczech.