Wczorajsza sesja przebiegała stosunkowo spokojnie, przy niedużych obrotach.
Kurs USD/PLN poruszał się w przedziale 4,181-4,196, a EUR/PLN w przedziale 4,045- -4,066. Odchylenie od starego parytetu oscylowało wokół 4%. Najważniejszym wydarzeniem była wczoraj publikacja danych o sierpniowej inflacji. Jak się okazało, ceny konsumpcyjne wzrosły w ciągu roku o 1,2%. Rynek walutowy praktycznie nie zareagował na te dane, gdyż były one bardzo bliskie konsensu rynkowego na poziomie 1,3%. Na koniec dnia odchylenie od starego parytetu wynosiło 4,1%.
Ciekawie przedstawia się sytuacja na rynku eurodolara. Kurs EUR/USD osiągnął wczoraj najniższy od ponad trzech tygodni poziom 0,967. W ostatnich tygodniach panował nie najlepszy dla dolara nastrój, co w dużej mierze związane było z negatywnymi ocenami sytuacji gospodarczej USA oraz zapowiedziami wojny z Irakiem. Wygląda jednak na to, że inwestorzy ponownie zaczęli wierzyć, że gospodarka USA jest w lepszej kondycji niż europejska czy Japońska. Do spadku eurodolara przyczyniła się również wola USA do podjęcia dyplomatycznych prób rozwiązania konfliktu w Iraku. Pod koniec sesji eurodolar zaczął rosnąć, do czego przyczyniło się słabe otwarcie na giełdach w USA.
Dzisiaj nie ma publikacji ważnych dla rynku danych makroekonomicznych w Polsce. Sądzę, że przy braku mogących poruszyć rynkiem czynników złoty będzie pozostawał na poziomie około 4-proc. odchylenia. Więcej będzie się działo w następnych dniach tygodnia, kiedy GUS opublikuje dane o produkcji przemysłowej, cenach producentów w sierpniu oraz PKB w drugim kwartale. Najważniejsze dla rynku walutowego będzie jednak przyjęcie projektu budżetu przez rząd i oczywiście wszelkie związane z tym informacje, dotyczące polityki fiskalnej w 2003 roku.