Strata netto Swiss Life wyniosła 386 mln franków szwajcarskich (255,8 mln USD) lub 31,1 franka na akcję w porównaniu z 1 mln franków straty lub 10 centimami na walor w takim samym okresie przed rokiem. Kapitał spółki zmniejszył się o 22%, do 3,9 mld franków.
Swiss Life poinformował też, że w obecnych warunkach nie jest możliwe sporządzenie prognozy zysku na 2002 r. Strata w większości została spowodowana koniecznością odpisu 537 mln franków od wartości Banca del Gottardo, kupionego w 1999 r. za 2,4 mld franków.
Wcześniej o rekordowych stratach informował inny szwajcarski ubezpieczyciel Zurich Financial Services, uzasadniając je zmniejszeniem wartości inwestycji w wyniku spadku kursów na giełdach i ostrzegając, że redukuje to jego możliwości wypłacania odszkodowań. Swiss Life, od marca kierowany przez Rolanda Chlapowskiego, w poniedziałek ujawnił plany zwrócenia się do inwestorów o 1,2 mld franków na podniesienie kapitału. Kurs akcji spółki spadł wczoraj na otwarciu o 2,6%.
Zurich Financial chce pozyskać aż 2,5 mld USD ze sprzedaży akcji. Brytyjski Royal & Sun Alliance Insurance Group do 7 listopada ma podjąć decyzję o nowej emisji, a na podniesienie kapitału potrzebuje 750 mln funtów (1,15 mld USD).
Swiss Life do 2004 r. ma zlikwidować kolejne 700 miejsc pracy. W kwietniu zapowiedziano zwolnienie 800 pracowników. Ma to dać oszczędności rzędu 300 mln franków rocznie. Spółka poinformowała też, że nie zalicza już do głównego nurtu swej działalności Banca del Gottardo ani Schweizerische Treuhandgesellschaft, kupionego w 2000 r. Również operacje w Wielkiej Brytanii, Włoszech i Hiszpanii uznano za "peryferyjne". Już w lipcu "Financial Times" pisał, że Swiss Life wynajął bank inwestycyjny Goldman Sachs do znalezienia kupca na Gottardo. Spółka zamierza pozyskać 1,4 mld euro z pozbycia się Gottardo i jego niemieckich operacji.