Reklama

Warszawa płaci najmniej

z Dariuszem Czajką, przewodniczącym wydziału układowo-upadłościowego Sądu Gospodarczego w Warszawie, rozmawia Michał Nowacki

Publikacja: 20.09.2002 08:41

Czy reguła, że syndyk wkracza do akcji natychmiast po ogłoszeniu postanowienia o upadłości niezależnie od tego, czy jest już prawomocne i czy wpłynęły zażalenia, nie jest dla Pana kontrowersyjna? Decyzja sądu może zostać uchylona, ale pewne skutki działań syndyka są nieodwracalne...

Jest przepis, który stanowi, że na wniosek upadłego można wstrzymać likwidację majątku do czasu uprawomocnienia orzeczenia. W praktyce takie wnioski składane są jednak sporadycznie. Myślę, że dotyczą one 3-4% spraw. Mamy z nimi do czynienia w przypadku bardzo dużych przedsiębiorstw, najczęściej notowanych na giełdzie.

Jak długo trzeba czekać na rozpatrzenie takiego wniosku?

Odbywa się to natychmiast, bez żadnej zwłoki. Nie podejmujemy decyzji o wyprzedaży majątku, jeżeli na przykład jest ciągle szansa na zawarcie przez spółkę układu z wierzycielami. Przy dużych sprawach upadłościowych zawsze wyznajemy zasadę dokładnego zbadania możliwości uratowania przedsiębiorstwa. Przykładem jest m.in. Clif. Decyzję sądu poprzedziło zgromadzenie i głosowanie wierzycieli. Zdecydowanie opowiedzieli się oni za upadłością. Postępowanie upadłościowe jest dla wierzycieli i ma ich chronić.

Czy wniosek o ogłoszenie upadłości może dotyczyć przedsiębiorstwa będącego w trakcie postępowania układowego?

Reklama
Reklama

Do czasu trwania sądowej fazy postępowania układowego nie można ogłosić upadłości. Jednakże po zatwierdzeniu układu wniosek o upadłość mogą zgłosić wierzyciele uprzywilejowani: pracownicy, Skarb Państwa, ZUS, banki zabezpieczone rzeczowo. Wymienione instytucje nie uczestniczą w postępowaniach układowych. Myślę, że jest to złe rozwiązanie. Mogą one bowiem "wyrywać" z masy upadłościowej poszczególne kawałki majątku, zmniejszając pulę do podziału dla pozostałych. Wierzyciel nieuprzywilejowany układem może natomiast złożyć wniosek o upadłość, pokazując, że firma będąca w układzie nie zrestrukturyzowała się i nie odzyskała w sposób trwały zdolności płatniczej.

Jaka jest procedura podziału masy upadłościowej?

Plany podziału przygotowuje syndyk, a sędzia komisarz je zatwierdza. Wierzyciele mogą składać zarzuty. Kolejny etap, po tym jak plany uzyskują prawomocność, to już wypłaty środków pod kontrolą sądu i wierzycieli.

Jak ustala się wynagrodzenie syndyków?

Jest to ujęte w ustawie prawo upadłościowe oraz w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości. Przepisy te są jednak bardzo ogólne. Stanowią, że wynagrodzenie syndyka może stanowić najwyżej 5% funduszu masy upadłościowej lub 50-krotność średniego wynagrodzenia w sferze budżetowej.

Dla sądu istotne jest, czy w upadłości prowadzona jest działalność gospodarcza, czy też nie.

Reklama
Reklama

Nie stosują Państwo dodatkowych kryteriów?

Pewnym wyznacznikiem sposobu ustalania wynagrodzenia było dla nas przeprowadzone postępowanie Elemisu. Wartość masy upadłościowej tej firmy przewyższała 100 mln zł. W grę wchodziłaby zatem kwota 5 mln zł. Syndyk wystąpił o wynagrodzenie rzędu 2,2 mln zł. Przyznanie go byłoby jednak społecznie bardzo kontrowersyjne. Dlatego postanowiliśmy odnieść się do wynagrodzenia, jakie uzyskuje menedżer, przed którym stoją zadania o podobnej skali trudności i wymagana jest porównywalna odpowiedzialność. Stwierdziliśmy, że może to być likwidator przedsiębiorstw państwowych, zarządca komisaryczny przedsiębiorstw państwowych lub menedżer zarządzający sytuacjami kryzysowymi przedsiębiorstw. Dlatego ostatecznie przyznaliśmy syndykowi Elemisu za dwa lata pracy wynagrodzenia w wysokości 300 tys. zł. Złożył na nie zażalenie, które zostało oddalone przez sąd okręgowy.

Jakie były najwyższe wynagrodzenia przyznane syndykom przez warszawski sąd?

W bardzo dużych sprawach nie przekraczamy kwot 250-300 tys. zł. Fundusz masy upadłościowej przekracza w tych przypadkach 100 mln zł. Wiem, że w innych rejonach Polski syndykom płaci się o wiele więcej.Z czego to wynika?

Może jesteśmy skąpi. Tak mawiają przynajmniej syndycy. Nasze poczucie sprawiedliwości jest jednak bardziej związane z oceną pracy syndyków jako menedżerów przedsiębiorstw znajdujących się w kryzysie.

W takim razie, jak Pan skomentuje fakt, że syndykowi Espebepe, szczecińskiej spółki giełdowej, której wartość bilansowa wynosi około 30 mln zł, przyznano wstępne wynagrodzenie w wysokości 450 tys. zł.

Reklama
Reklama

Poproszę o następne pytanie.

Żadnego komentarza?

Sędziowie są niezawiśli. Może my się mylimy. Jeżeli jesteśmy najbardziej konserwatywnym sądem w Polsce w przyznawaniu wynagrodzeń syndykom, to może jednak nie mamy racji...? Zażalenia na nasze decyzje w tej sprawie były jednak oddalane.

Syndycy często je składają?

Tak, myślę, że chcą sprawdzić, czy nasze przesłanki są słuszne. Czasami zarzucają nam, że ustalamy tak niskie stawki dlatego, że odnosimy je do własnych wynagrodzeń. Gdybyśmy myśleli takimi kategoriami i brali pod uwagę naszą odpowiedzialność w postępowaniu upadłościowym, to syndycy powinni mieć nasze pensje. Wówczas nie byłoby jednak prawdopodobnie chętnych do podejmowania się takich zadań.

Reklama
Reklama

Jeżeli w kraju do kwestii wynagradzania syndyków podchodzi się w tak różny sposób, to może powinno się te zasady bardziej skonkretyzować?

Myślę, że tak, ale jest to bardzo trudne. Ewentualne progi musiałyby być umieszczone tak, by dobrzy fachowcy nie uciekali od tego zajęcia. Trzeba będzie to jednak zrobić. Ciekawe, że media zainteresowały się tą kwestią dopiero po ponad 10 latach obowiązywania prawa upadłościowego. Z jednej strony to dobrze, bo oznacza, że kwestie te nie budziły wcześniej kontrowersji. Z drugiej niedobrze, bo prawdopodobnie już wcześniej zostałyby doprecyzowane.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama