Nowa ustawa ma za zadanie chronić klienta w kontaktach z bankiem czy pośrednikiem kredytowym. - Z naszych obserwacji wynika, że współpraca banków najlepiej układa się z dużymi i rentownymi przedsiębiorstwami. Trochę gorzej rzecz się ma, jeżeli chodzi o firmy małe, a najgorzej traktowani są klienci indywidualni. Ustawa ma za zadanie wyrównać ich szanse - powiedział Cezary Banasiński, prezes UOKiK. Ustawa zakłada więc, że klient będzie mógł odstąpić od umowy kredytu w ciągu trzech dni od jej podpisania. Poza tym bank czy pośrednik musi podać klientowi przed podpisaniem umowy całkowity koszt pożyczki. A w sytuacji gdyby umowa przygotowana była niezgodnie z prawem, klient ma prawo nie płacić odsetek od kredytu i spłacać tylko sam kapitał. - Mamy nadzieję, że ten przepis będzie dopingował kredytodawców do przestrzegania ustawy. W przeciwnym razie stracą na tym finansowo - uważa Elżbieta Ostrowska, wiceprezes UOKiK-u.

Jednak już teraz pojawiają się sygnały o wadach ustawy. Jedną z nich jest np. trzydniowy termin na odstąpienie od umowy. W polskich warunkach, kiedy umowy wysyłane są często pocztą, docierają do klienta nawet po 10 dniach od podpisania i klient nie ma już możliwości skorzystania ze swoich praw. Ponadto, mimo że kredytodawcy są zobowiązani do ujawniania całego kosztu kredytu według jednego wzoru, możliwe jest obejście tego przepisu. - Te uchybienia, podobnie jak i inne, które mogą się pojawić, postaramy się wyeliminować w jej nowelizacji, nad którą już pracujemy - mówi E. Ostrowska.

Urząd pracuje także nad regulacjami prawnymi kredytów argentyńskich. Choć ustawa o kredycie konsumenckim obejmuje też ten rodzaj pożyczek, nie bierze pod uwagę kredytów związanych z nieruchomościami. Nowe regulacje nie będą jednak zmierzać do całkowitego zakazu działalności konsorcjów, udzielających kredytów argentyńskich. - Jest wielu ludzi, dla których taki kredyt może być pomocny - mówi C. Banasikowski. Prawdopodobnie więc konsorcja zostaną poddane kontroli finansowej. Nie wiadomo jeszcze, kto miałby ją sprawować. - W toku prac pojawiła się koncepcja objęcia konsorcjów nadzorem Komisji Nadzoru Bankowego. KNB była jednak od początku przeciwna temu pomysłowi. KNB nadzoruje banki w zakresie przestrzegania prawa. Organem właściwym do nadzoru konsorcjów wydaje się UOKiK - oświadczył Wojciech Kwaśniak, Generalny Inspektor Nadzoru Bankowego.