Cena ropy naftowej wzrosła wczoraj po decyzji OPEC o pozostawieniu kwot wydobycia na poziomie najniższym od 11 lat.
Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej podejmie wszelkie starania, by utrzymać ceny tego surowca między 22 a 28 USD za baryłkę - napisano w komunikacie po spotkaniu ministrów OPEC w Osace. Przewodniczący tej organizacji Rilwanu Lukman zapewnił, że jej członkowie nie dopuszczą do nadmiernego wzrostu cen. W tym roku ropa zdrożała już o 45%.
To odpowiada większości członków OPEC i dlatego nie zwiększyli oni wydobycia. Następne spotkanie ministrów wyznaczono na grudzień, ale gdyby zaszła taka potrzeba, to w każdej chwili mogą zmienić decyzję.
OPEC oblicza cenę, od której uzależnia politykę wydobycia, od cen siedmiu gatunków surowej ropy. W środę ten tzw. koszyk OPEC wynosił 27,36 USD za baryłkę, a więc mieścił się w przedziale 22-28 USD.
Ropa gatunku Brent z dostawą w listopadzie kosztowała wczoraj po południu na Międzynarodowej Giełdzie Naftowej w Londynie 28,46 USD, a więc o 0,5% więcej niż na środowym zamknięciu.