Reklama

Zgubne skutki łączenia branż

Credit Suisse jest bankiem, który ma firmę ubezpieczeniową, Allianz zaś jest towarzystwem ubezpieczeniowym, do którego należy bank. Obie firmy źle na tym wychodzą.

Publikacja: 21.09.2002 09:40

Akcje Credit Suisse są w tym roku w najgorszej sytuacji spośród wszystkich papierów bankowych, wchodzących w skład europejskiego indeksu. Akcjonariusze Allianza znaleźli się wśród tych posiadaczy walorów spółek ubezpieczeniowych, którzy ponieśli w tym roku największe straty. I nie jest to zbieg okoliczności. Połączenie obu tych branż w jednej spółce spowodowało większe spadki kursów akcji i większe straty, co w przypadku Credit Suisse skończyło się zwolnieniem z pracy prezesa.

Lukas Muehlemann odejdzie z końcem roku, bo to jego strategia dywersyfikacji oparta na akwizycjach doprowadziła do strat w kwocie 894 mln USD w minionych czterech kwartałach. Szef Allianza Henning Schulte-Noelle, na razie zostaje na stanowisku, ale, zdaniem analityków, akcje spółki są już tak tanie, że staje się ona celem przejęcia.

Gdy zarządy obu tych spółek podejmowały decyzję o poszerzeniu działalności o inne branże, wydawało się, że to dobry pomysł. Łączono bowiem bankowość, której rentowność rośnie lub spada razem z całą gospodarką, oraz ubezpieczenia, z natury swej bardziej odporne na ową cykliczność. A poza tym agenci ubezpieczeniowi mogli oferować kredyty, a w oddziałach banków sprzedawano polisy. Liczono więc na efekt synergii.

I wszystko byłoby pewnie w porządku, gdyby nie trwająca już 2,5 roku giełdowa bessa, powodująca straty z inwestycji kapitałowych i fatalne wyniki towarzystw ubezpieczeniowych, spowodowane ubiegłorocznymi atakami terrorystów na USA i tegoroczną powodzią w Europie.

Tylko w tym kwartale z łącznej wartości rynkowej czołowych europejskich towarzystw ubezpieczeniowych zniknęło już ponad 170 mld euro, gdyż niemal ciągłe spadki na giełdach zmniejszają wartość należących do nich papierów. Europejscy ubezpieczyciele niemal 30% aktywów zainwestowali w akcje. W Stanach Zjednoczonych proporcja ta nie przekracza 4%.

Reklama
Reklama

Co gorsze, Credit Suisse i Allianz ponoszą też straty w bankowości inwestycyjnej. Od listopada 2000 r., kiedy to ten szwajcarski bank za 13,4 mld USD kupił amerykańską firmę maklerską Donaldson, Lufkin & Janrette, jego wartość rynkowa spadła o 51 mld franków (34 mld USD). Akcje Credit Suisse tylko w tym roku straciły 55% i jest to najgorszy wynik spośród 72 spółek, wchodzących w skład indeksu Bloomberga Europe Banks and Financial Services. Indeks ten spadł w tym samym czasie o 29%.

Allianz kupił Dresdner Bank w kwietniu ub.r. za 20 mld USD. Dwukrotnie bardziej spadła wartość rynkowa ubezpieczyciela od tego czasu. Akcje Allianza staniały w tym roku o 65% i jest to szósty najgorszy wynik w indeksie Bloomberg 500 Insurance, który spadł o 55%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama