Prezes spółki Serge Tchuruk podejmuje kolejne kroki w celu obniżenia kosztów wobec dalszego spadek popytu. W drugim półroczu przychody ze sprzedaży mają obniżyć się o 10% w porównaniu z wynikami pierwszych sześciu miesięcy.
Alcatel i jego konkurenci tacy jak Ericsson i Lucent Technologies boleśnie odczuwają spadek popytu na swoje wyroby, gdyż ich klienci koncentrują swoje działania na redukcji zadłużenia, a nie na rozbudowie sieci. Niektórzy klienci Alcatela, np. Global Crossing i Flag Telecom Holdings, ogłosili nawet bankructwo w wyniku nadmiernego rozbudowania tego rynku.
Strata Alcatela za minione pięć kwartałów wyniosła ok. 7,5 mld euro i spółka prognozuje drugą z kolei stratę roczną w 2002 r. Sprzedaż w tym kwartale ma spaść o 15% w porównaniu z II kwartałem. Już po raz drugi w tym roku firma obniżyła prognozę przychodów.
Na koniec 2000 r. Alcatel miał 130 tysięcy pracowników. Do końca przyszłego roku chce liczbę zatrudnionych zmniejszyć do 60 tysięcy. Oznacza to zwolnienia, wcześniejsze emerytury lub sprzedaż fabryk.
Akcje Alcatela w piątek zdrożały, ale od początku roku ich kurs spadł o 86%, a z wartości rynkowej spółki wyparowało ponad 18 mld euro. Ocena wiarygodności kredytowej firmy została w lipcu obniżona do poziomu śmieciowego zarówno przez Moody`s Investors Service, jak i przez Standard & Poor`s. Zdaniem Louisa Landemana, analityka z SEB Merchant Banking, obie agencje mogą ponownie zmniejszyć rating francuskiej firmy.