Niezależność w tym przypadku trzeba rozumieć jako brak zaplecza finansowego bądź logistycznego. Spółki z tego segmentu rynku najczęściej miały krajowy akcjonariat spoza branży finansowej. Tak było chociażby z Europejskim Funduszem Leasingowym, którego głównym udziałowcem był Leszek Czarnecki. Dziś EFL to jeden z finansowych przyczółków francuskiego banku Credit Agricole. Inwestycja CA pomogła wrocławskiej firmie utrzymać pozycję lidera na rynku. W obliczu coraz większych trudności z pozyskaniem finansowania bieżącej działalności inni niezależni próbowali pójść w ślady Funduszu - ze zmiennym powodzeniem. Za inwestorem rozglądały się takie firmy, jak np. Clif. Jeszcze w połowie ub.r. dziewiąte pod względem wartości obrotów przedsiębiorstwo leasingowe w kraju. Dziś - zwłaszcza dla byłych klientów - to synonim poważnych kłopotów.
Niezależni nie dadzą rady
Zdaniem Piotra Czyżaka, prezesa WCL Herbico, niezależne firmy leasingowe nie są w stanie samodzielnie utrzymać się na rynku. Zresztą w oficjalnych statystykach Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych dokładnie to widać. Prym wiodą spółki powiązane kapitałowo z bankami. - W tej chwili na rynku nie ma żadnej dużej niezależnej firmy leasingowej. Większość z tych, które przetrwały, administruje starymi kontraktami bądź chyli się ku upadkowi - ocenia Piotr Czyżak.
Spółka zarządzana przez prezesa Czyżaka od maja nie pozyskała żadnego finansowania nowych kontraktów. Jej główna działalność to obsługa zawartych już wcześniej umów. - Nie oznacza to, że firma bankrutuje. Wszystkie należności spłacamy na bieżąco. Rozglądamy się za inną branżą, w której moglibyśmy działać - mówi P. Czyżak.
Według niego, bankructwa to w dużym stopniu wina polityki banków. Po upadku BG Leasing, na którym czołówka polskich banków poniosła wielomilionowe straty, znacznie zaostrzyły się procedury kredytowania działalności leasingowej. Jak mówi prezes Czyżak, leasing ma już swoje standardy rachunkowości, są przepisy, które go regulują, ale dla banków nie ma to większego znaczenia. - Gdy duże firmy traciły płynność, to nie wynikało to tylko ze złej jakości portfela leasingowego. Duże znaczenie miało bardzo sztywne stanowisko banków w sprawie restrukturyzacji należności - uważa P. Czyżak.