"Nie jest to jednak zjawisko trwałe. Po ustąpieniu tego czynnika stopa inflacji powinna ulegać stopniowej stabilizacji na poziomie nieco wyższym od bieżącego, co oznacza wysokie prawdopodobieństwo realizacji zarówno tegorocznego, jak i przyszłorocznego celu inflacyjnego" - brzmi "Raport", opublikowany w środę. Inflacja w II kwartale spadała z 3 proc. w kwietniu do 1,9 proc. w maju i 1,6 proc. w czerwcu. Cel inflacyjny na 2002 i 2003 rok wynosi 3 proc., z możliwością odchylenia o 1 pkt proc. Rada spodziewa się ożywienia popytu krajowego w kolejnych kwartałach, po wzroście popytu o 1 proc. w II kwartale 2002 roku. Wzrost popytu ma być wynikiem zmniejszania się tempa spadku inwestycji i utrzymania się stopy wzrostu popytu konsumpcyjnego. "Nie powinno to jednak przyczynić się do wzrostu presji inflacyjnej" - napisano w "Raporcie". Presja inflacyjna może natomiast pojawić się ze strony cen produkcji przemysłowej. Od początku roku dynamika cen produkcji rośnie i chociaż jest niższa, niż inflacja cen towarów konsumpcyjnych, to różnica między nimi się zmniejsza, a w ostatnich miesiącach wzrost cen produkcji przekroczył wzrost cen towarów konsumpcyjnych. "Indeks PPI w ostatnich latach znajdował się przeciętnie o około 3 pkt. proc. poniżej indeksu CPI. Natomiast w czerwcu różnica ta zmniejszyła się do 0,4 pkt. proc., co może być zapowiedzią wzrostu w najbliższym czasie cen produkcji sprzedanej przemysłu, a w konsekwencji - nasilenia presji inflacyjnej mierzonej zmianami indeksu CPI" - napisano w raporcie. Już w lipcu PPI wyniósł 1,7 proc., czyli był wyższy, niż wzrost CPI, który wyniósł 1,3 proc. W sierpniu, mimo spadku obu wskaźników - PPI do 1,3 proc., a CPI do 1,2 proc. - wskaźnik cen produkcji utrzymał się na poziomie wyższym, niż wskaźnik cen towarów konsumpcyjnych. RPP nie spodziewa się presji inflacyjnej ze strony rynku pracy. Natomiast są obawy, że ceny ropy, w związku z możliwością wojny w Zatoce Perskiej, nie spadną do poziomu z II kwartału. Rada wskazuje, że zbiory w 2002 roku będą niższe, niż w roku ubiegłym, ale ukształtują się na przeciętnym poziomie z lat poprzednich. RPP trzykrotnie obniżała stopy procentowe w II kwartale, za każdym razem o 50 pkt. bazowych w stopie interwencyjnej. Za obniżkami przemawiał spadek inflacji i perspektywy dalszego spadku, spadek oczekiwań inflacyjnych i umiarkowany wzrost płac w przedsiębiorstwach. Natomiast argumentem przeciwko obniżaniu stóp był fakt, że jeszcze nie ujawniły się poprzednie obniżki stóp procentowych. Poza tym utrzymał się wysoki przyrost gotówki i zmniejszająca się dynamika wzrostu depozytów od ludności. Najważniejszym jednak czynnikiem, który ograniczał pole manewru polityki pieniężnej był brak pewności co do skali deficytu ekonomicznego w 2002 i 2003 roku.(PAP)