. W czwartkowym komunikacie AIB podaje, że Allfirst zostanie wchłonięty przez M&T Bank Corporation, bankowe ramię Manufacturers and Traders Trust Company, w ramach strategicznego partnerstwa. Wartość transakcji wynosi 3,1 mld USD. Po połączeniu wspólna firma M&T oraz Allfirst będzie silnym graczem w segmencie bankowości regionalnej z 700 oddziałami w 6. stanach i dystrykcie federalnym Columbia, który będzie liderem na rynku depozytów oszczędnościowych w północnej części stanu Nowy Jork, środkowej Pensylwanii i Maryland. M&T po wchłonięciu Allfirst będzie jednym z 20. największych banków w USA z aktywami w wysokości 49 mld USD, z czego 31,7 mld USD to aktywa M&T. Siedem proc. udziałów w M&T ma znany amerykański fundusz inwestycyjny Berkshire Hathawaway utworzony przez jednego z giełdowych guru Ameryki - Warrena Buffetta. Przedstawiciele AIB będą zasiadać w zarządzie M&T i vice versa. W połączonej operacji Allfirst-M&T, AIB uzyska udział 22,5 proc. plus 886 mln USD w gotówce. Oszczędności dzięki synergii wyniosą 100 mln USD, z czego 60 mln USD już w 2003 roku. Rynek pozytywnie przyjął te doniesienia. Akcje AIB notowane w Dublinie wzrosły w czwartek rano o 7 proc. Catherine Burke rzeczniczka AIB powiedziała PAP, że partnerstwo AIB z M&T "nie ma żadnego wpływu na operacje AIB w Polsce", gdzie irlandzka grupa bankowa jest głównym udziałowcem BZ-WBK. Makler walutowy Allfirst, John Rusnak, spekulując na wzroście kursu jena wobec dolara i maskując swoje operacje transakcjami terminowymi, doprowadził w ubiegłym roku do strat w wysokości 691 mln USD. W marcu w odpowiedzi na raport eksperta, Allied Irish Bank zwolnił sześciu menedżerów wysokiego i średniego szczebla w Allfirst w Baltimore (dwóch odeszło na własną prośbę). Zarząd poinformował też o zmianach organizacyjnych. AIB wzmocnił system kontroli w całej grupie bankowej i stworzył bardziej zintegrowaną i sprawną operację. Połączone zostały działy oceny ryzyka i finansów. Zamknięto operację papierów wartościowych w Allfirst i przeniesiono ją do centrali w Dublinie. Irlandzka grupa twierdzi, że cała sprawa porównywalna w świecie bankowym z głośnym upadkiem Barings Banku w 1995 roku w wyniku spekulacyjnych operacji maklera Nicka Leesona nie zaszkodziła jego wynikom. Na potwierdzenie wskazuje na 5-proc. zwyżkę zysku w I półroczu tego roku.(PAP)