Reklama

Czołowe firmy odczuwają spadek popytu

Zła koniunktura w gospodarce światowej, spadek notowań na giełdach, załamanie w turystyce oraz niebezpieczeństwo wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie to główne przyczyny wyjątkowo niekorzystnej sytuacji firm wyspecjalizowanych w produkcji artykułów luksusowych.

Publikacja: 27.09.2002 09:53

Znane domy mody oraz producenci różnorodnych towarów przeznaczonych dla najzamożniejszej klienteli oceniają bardzo negatywnie obecną sytuację rynkową. Zdaniem niektórych dyrektorów, jest ona gorsza niż kiedykolwiek w przeszłości.

Głównym powodem jest wyraźny spadek popytu, na który złożyło się szereg przyczyn. Zainteresowanie zakupami drogich towarów zmniejszyło się wraz z osłabieniem aktywności gospodarczej, które pociągnęło za sobą redukcję zatrudnienia, a tym samym spadek dochodów. Do tego doszło długotrwałe załamanie na rynku akcji, które uderzyło w sektor finansowy oraz spółki giełdowe. Liczni dyrektorzy, bankowcy i maklerzy stracili pracę lub musieli pogodzić się z mniejszymi zarobkami, a to oni stanowią ważną część klienteli sklepów z luksusowymi towarami.

Jednocześnie, wskutek obaw przed zamachami terrorystycznymi, doszło do ograniczenia ruchu turystycznego. W efekcie zmalała liczba zamożnych przybyszów z USA i Japonii, którzy poszukiwali w Europie markowych towarów. Spadła sprzedaż odzieży, obuwia, wyrobów skórzanych, drogich kosmetyków, zegarków oraz innych artykułów luksusowych.

Zysk domu mody Prada Holding zmniejszył się w pierwszej połowie bieżącego roku o 49%. Bulgari odnotował spadek o 53%, a Gucci Group o 55%. Gorsze wyniki zmniejszyły atrakcyjność akcji czołowych spółek, doprowadzając do zniżki ich notowań. Walory największego na świecie producenta luksusowych towarów - francuskiej firmy LVMH Moet Henessy Louis Vuiton - staniały od początku roku o 18%. Akcje Gucci straciły w tym czasie 11% swej wartości, a Bulgari aż 58%.

Mediolańska firma doradcza Intercorporate uważa, że tegoroczna sprzedaż na światowym rynku artykułów luksusowych, którego wartość szacuje się na około 60 mld USD, ustabilizuje się na zeszłorocznym poziomie, a warto przypomnieć, że 2001 r. nie był korzystny ze względu na spadek popytu po wrześniowym ataku terrorystycznym na USA. Stagnacja dotknęła nawet producenta najdroższej odzieży Brioni Roman Style, co oznacza, że wydatki ograniczają nawet najzamożniejsi klienci.

Reklama
Reklama

W tych warunkach jedynym wyjściem są znaczne oszczędności, dzięki którym firmy usiłują poprawić efektywność. LVMH, która w zeszłym roku prawie nie miała zysku, zamyka część sklepów i zwalnia pracowników. Na znaczne cięcia zdecydowała się też Gucci Group. Zła koniunktura zaostrzyła też konkurencję - poszczególne firmy starają się zwiększyć udział w rynku kosztem rywali.

Czołowi producenci artykułów luksusowych nie spodziewają się poprawy sytuacji wcześniej niż w przyszłym roku. Na przeszkodzie może jednak stanąć wybuch wojny na Bliskim Wschodzie. Jeżeli dojdzie do ataku na Irak, nastąpi znów załamanie w turystyce międzynarodowej z wszystkimi negatywnymi konsekwencjami dla tej branży.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama