Spadając na początku września do poziomu 9000 pkt. główmy indeks japońskiego rynku akcji znalazł się na poziomie poprzednio notowanym w 1983 roku. W 13. roku bessy Nikkei 225 znajdował się już 76%. poniżej szczytu hossy z grudnia 1989 roku, co zresztą skłoniło tamtejszy bank centralny do ogłoszenia rozpaczliwej zapowiedzi przystąpienia do zakupów akcji. Na tym bolesnym przykładzie można ocenić, jak wyniki długoterminowych (19 lat to dosyć długo) inwestycji w akcje silnie uzależnione są od momentu rozpoczęcia dokonywania lokat. Przypomina on również, że na rynku akcji - podobnie jak na każdym innym rynku - co kilkadziesiąt lat nadchodzą okresy kilkunastoletniej dekoniunktury, która jest w stanie doprowadzić do ruiny nawet największego miłośnika strategii "kup i trzymaj".
Obecna bessa na rynku akcji w USA i Europie trwa już 2,5 roku i dla oceny długoterminowej sensowności inwestowania w akcje konieczne jest stwierdzenie, czy nie mamy tu do czynienia z analogicznym do japońskiego przypadkiem pęknięcia "spekulacyjnego bąbla", o równie długotrwałych i równie negatywnych dla całego systemu finansowego i gospodarki konsekwencjach. Co do tej ostatniej kwestii, wśród ekonomistów wydaje się panować zgodna opinia, że to, co zdarzyło się w Japonii, nie jest możliwe w ojczyźnie "Nowej Gospodarki", a przed negatywnymi skutkami bessy uchroni gospodarkę USA przede wszystkim znacznie bardziej zdecydowane i agresywne niż w przypadku Banku Japonii, poluzowanie polityki pieniężnej przez Fed. Sądzę, że sytuacja USA jako kraju uzależnionego od importu kapitału (400-500 mld dol. rocznie) jest obecnie znacznie gorsza niż sytuacja Japonii 10 lat temu. Podobnie jednak jak w przypadku hossy, żadna fala bessy nie trwa wiecznie i nawet przyjmując dla USA scenariusz japoński (pierwsza fala bessy trwała 32 miesiące, po niej nastąpiło 2-letnie odreagowanie o 50%) można uznać, że okolice poziomu 650 pkt. dla S&P 500 oferują 50-proc. stopę zwrotu (1000 pkt. jako 5-letni opór nie do przejścia). Ten poziom jest odległy raptem o 23 proc., który to dystans "niedźwiedź" jest w stanie pokonać jednym 2-3 miesięcznym skokiem.