Czwartek przyniósł pierwsze od dłuższego okresu korzystne dane makro. Na szczególną uwagę zasługuje większy, niż się spodziewano, spadek nowo rejestrowanych bezrobotnych (18 tys., oczekiwano 4 tys.). Jedna jaskółka wprawdzie wiosny nie czyni, ale po ostatnich fatalnych doniesieniach z rynku pracy, to niewątpliwie dobry znak. Zwłaszcza że równocześnie podano, że w sierpniu odnotowano zaledwie 0,6-proc. spadek zamówień na dobra trwałego użytku, podczas gdy rynek oczekiwał spadku aż o 3,4%. To wszystko, razem z odrabiającą straty Europą, stworzyło korzystny klimat do wzrostów. Wzrostów, których charakter jest dużą zagadką dla inwestorów. Z jednej bowiem strony, może to być tylko zwykła, kilkudniowa korekta wcześniejszych dotkliwych spadków. Z drugiej jednak, jest kilka elementów, które mogą podnieść czołowe amerykańskie indeksy dość wysoko. Oprócz opisanych wyżej danych makro, nadzieją napawają ostatnie pozytywne doniesienia ze spółek (GE, International Paper, Nokia). Nie bez znaczenia jest też, coraz wyraźniej zarysowująca się różnica zdań w Kongresie, odnośnie interwencji w Iraku. Największe jednak wsparcie byki mają ze strony analizy technicznej. Uwagę zwraca przede wszystkim Nasdaq Composite. Środowy powrót indeksu powyżej wsparcia na 1200 pkt. (dołek z lipca br.), to potrójny sygnał kupna. Wynika on kolejno: z naruszenia wsparcia, ze świecowej formacji gwiazdy porannej, a także z zamkniętej luki bessy 1209-1221pkt. To może oznaczać tylko jedno: powrót na rynek kupujących i wzrosty minimum do 1330 pkt.
Równie dobrze prezentuje się średnia przemysłowa Dow Jones. Indeks zatrzymał swój spadek dokładnie na poziomie lipcowego dołka (w cenach zamknięcia). Co już samo w sobie jest pozytywnym sygnałem. Jeżeli dodamy do tego utworzoną formację harami, to w najgorszym razie będziemy świadkami kilkudniowego odbicia. Można więc zakładać, że z uwagi na kończący się kwartał (windows dressing), przynajmniej do najbliższego poniedziałku na parkietach królować będą byki. Jednak w kontekście tak silnych sygnałów kupna wygenerowanych przez indeks technologiczny, należy rozważać raczej bardziej optymistyczny scenariusz.