Reklama

Limity zadłużenia zbyt niskie

Samorządowcy chcą zwiększenia limitu długów, które muszą spłacić w ciągu roku, do 20% swoich planowanych dochodów - poinformowała Elżbieta Chojna-Duch, doradca ministra finansów. Obecnie jest to 15%. Po II kwartale tego roku udział zobowiązań samorządów w ich dochodach wynosi ok. 16%.

Publikacja: 28.09.2002 09:45

Jak powiedziała Elżbieta Chojna-Duch, resort finansów do tej pory sprzeciwiał się zmianom w limitach dopuszczalnego zadłużenia. Jednak przedstawiciele samorządów uważają, że tak niskie progi uniemożliwiają im pozyskiwanie kapitału na finansowanie inwestycji. Wnioskodawcy twierdzą, że wprowadzenie nowych rozwiązań nie będzie miało wpływu na poziom długu publicznego. Po pierwszym półroczu udział zadłużenia lokalnego w długu wyniósł ok. 3,4%. - W najbliższym czasie będą prowadzone negocjacje w ministerstwie w tej sprawie - powiedziała E. Chojna-Duch na seminarium poświęconym finansom lokalnym.

Według Olgierda Dziekońskiego z Unii Metropolii Polskich, wydatki lokalnych władz częściej są przeznaczane na inwestycje niż w przypadku budżetu centralnego. - W 2001 r. samorządy wydały na ten cel 13,1 mld zł. Inwestycje centralne kosztowały 6,2 mld zł. Widać, że samorządy są lepszym inwestorem i to one będą głównym partnerem dla Unii Europejskiej przy realizowaniu dużych projektów - uważa O. Dziekoński. Jego zdaniem, współpraca z UE zmusi samorządowców do bardziej efektywnego dysponowania publicznymi pieniędzmi, bo będą oni musieli przeprowadzać analizę kosztów i korzyści każdej inwestycji. Będą też musieli częściej sięgać po instrumenty dłużne.

Na razie gminy i powiaty najchętniej wspomagają się kredytem. Na koniec pierwszego półrocza br. jego udział w samorządowym długu wynosił ponad 80%. Zaledwie 14% wartości zobowiązań to obligacje komunalne. Jeśli już emisje są przeprowadzane, to najczęściej nie trafiają do obrotu publicznego.

- Zastanawiające jest, dlaczego do tego pory przeprowadzono tak mało emisji publicznych obligacji komunalnych. Były 2 lub 3 próby, a emisje kierowano głównie do odbiorców instytucjonalnych - mówi przedstawiciel UMP.

- Rzeczywiście, samorządy w ograniczonym zakresie stosują nowe rozwiązania pozyskiwania kapitału, np. obligacje przychodowe czy instrumenty pochodne. Zresztą budżet centralny pod tym względem jest równie konserwatywny - ocenia Elżbieta Chojna-Duch.

Reklama
Reklama

Według Piotra Abramika z BIG- -BG, nie można winić banków za to, że obsługiwane przez nie samorządy korzystają głównie z kredytów. - Banki biją się o to, żeby przeprowadzać emisje komunalnych obligacji - uważa P. Abramik. W opinii Jacka Sieraka ze Szkoły Głównej Handlowej, kredyt dominuje, bo jest nim najłatwiej zarządzać. - Przy obligacjach trzeba profesjonalnie zarządzać finansami i przekonać do tego radnych. Sama różnica w kosztach między emisją obligacji a zaciągnięciem kredytu nie jest już teraz zbyt duża i wynosi 50-100 pkt. bazowych - uważa Jacek Sierak.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama