W maju Merrill Lynch zgodził się zapłacić 100 mln USD za umorzenie podobnego śledztwa, prowadzonego przez prokuratora generalnego Nowego Jorku Eliota Spitzera.
W Citigroup dochodzeniowcy Spitzera i komisji papierów wartościowych sprawdzają, czy bank ten zarobił dziesiątki milionów dolarów za sporządzanie korzystnych analiz o takich klientach, jak WorldCom i czy przekupywał ich prezesów akcjami z publicznych ofert.
Banki dostarczają inwestorom analizy spółek, przede wszystkim publicznych, oferując rekomendacje akcji i obligacji, które potem owocują w postaci prowizji maklerskich. Salomon Smith Barney, oddział bankowości inwestycyjnej Citigroup, zatrudnia w samych Stanach Zjednoczonych ponad 375 analityków, którzy badają sytuację finansową 2800 spółek giełdowych, funduszy inwestycyjnych i emitentów obligacji.
W czwartek Spitzer spotkał się z prawnikami Citigroup. Jednym z warunków umorzenia postępowania ma być też utworzenie dwóch działów analiz, jednego dla inwestorów instytucjonalnych i drugiego dla indywidualnych klientów.
Prezes Citigroup Sanford Weill zapewnia, że chce zakończyć sprawę dochodzeń tak szybko jak to tylko możliwe. W ubiegłym tygodniu bank zgodził się zapłacić 215 mln USD za oddalenie zarzutów Federalnej Komisji Handlu, że jego oddział finansów konsumenckich dopuszczał się oszukańczych praktyk, aby sprzedać ubezpieczenie kredytów mieszkaniowych klientom z niespłaconymi długami.