Reklama

Los WIG20 zależy od banków

Trend boczny jest coraz silniejszy. Od kiedy 5 września WIG20 spadł do 1039 pkt., zmienność indeksu zmniejsza się. W ostatnich dwóch tygodniach nie zdarzyły się więcej niż dwa wzrosty lub spadki z rzędu. Sytuacja ta na pewno zmieni się, kiedy z konsolidacji wybiją się banki.

Publikacja: 28.09.2002 10:39

Czy w trzy miesiące można odzyskać zaufanie inwestorów? Czy w tak krótkim okresie po pęknięciu spekulacyjnej bańki możliwy jest powrót do trendu wzrostowego? Doświadczenie uczy, że raczej nie. Ale rosnące jeszcze niedawno kursy banków wydają się mówić co innego. Z analizy technicznej indeksu branżowego wynika, że powrót do czerwcowego szczytu jest realny.

Jedyny taki sektor

Banki to jedyny giełdowy sektor, którego notowania rosną od ponad czterech lat. Wartość indeksu WIG Banki zwiększyła się z 10,7 tys. punktów pod koniec 1997 roku, do 27 tys. punktów w czerwcu tego roku. Cały wzrost daje się opisać formacją kanału. Załamanie ostatniej fali wzrostowej, do którego doszło na początku czerwca, nastąpiło niemal dokładnie na poziomie górnego ograniczenia tej formacji. Naturalną konsekwencją tego powinien być spadek do dolnego ramienia kanału, będącego zarazem długoterminową linią trendu wzrostowego. Wsparcie to znajduje się w okolicach 19 tys. punktów.

Spadki, które w czerwcu i lipcu dotknęły ten sektor, zatrzymały się na razie na 20,5 tys. punktów. To sprawia, że z pewnym dystansem traktuję ostatnie wzrosty, bowiem do wspomnianego dolnego ograniczenia kanału wzrostowego zabrakło jeszcze ponad 1 tys. pkt. Chciałbym zwrócić uwagę, że na wykresie miesięcznym fala spadkowa zatrzymała się niemal dokładnie na poziomie szczytu ze stycznia 2001 roku. Dalsze obniżanie wartości indeksu i przełamanie tego wsparcia sprawi, że pod znakiem zapytania stanie kontynuacja długoterminowych wzrostów, choć ostateczna decyzja zapadnie na dolnej linii opisywanego kanału.

Analiza krótkoterminowa indeksu WIG Banki jest korzystniejsza dla posiadaczy akcji. Między 12 a 27 sierpnia wartość wskaźnika wzrosła z 19,9 do 22,5 tys. punktów. Podstawę zwyżki stanowiła formacja podwójnego dna - wynikający z niej zasięg wzrostu został w pełni zrealizowany. Od czterech tygodni indeks znajduje się w trendzie bocznym. Z reguły konsolidacja stanowi jedynie przerwę we wcześniejszej tendencji. Stąd wniosek, że wybicie nastąpi górą. Traktując formację jako trójkąt symetryczny, można na jej podstawie spodziewać się wzrostu do 23,4 tys. punktów. W bardziej optymistycznej wersji zwyżka powinna sięgnąć nawet 24 tys. punktów. Przy czym obliczenia dotyczą tylko pierwszej fazy wzrostów, która następuje bezpośrednio po wybiciu z trójkąta. Później, być może po jakiejś korekcie, trend ma szansę być kontynuowany. Nie wykluczyłbym nawet, że po opuszczeniu trójkąta górą, notowania mogą wzrastać nawet do czerwcowego szczytu, znajdującego się na 27 tys. punktów. To znacznie opóźni realizację długoterminowego scenariusza, wynikającego ze wzrostowego kanału.

Reklama
Reklama

Dość istotna jest kwestia, co będzie można uznać za wybicie indeksu WIG Banki z trendu bocznego. Interpretacja wykresu, zgodnie z którą kształtuje się na nim formacja trójkąta, nie jest jedyną możliwą. Można stwierdzić, że ograniczenia korekty biegną płasko, po dołku z 5 września (20 972 pkt.) i szczycie z 27 sierpnia (22 465 pkt.). Dopiero zatem przekroczenie któregoś z tych poziomów będzie sygnałem wybicia.

Napisałem o konsekwencjach wybicia indeksu górą, zobaczmy, co stanie się, kiedy wykres indeksu opuści trend boczny dołem. W takim wypadku jego wartość spadnie do lipcowo-sierpniowych dołków, znajdujących się na poziomie 19,9 tys. pkt. W dalszej perspektywie powinien realizować się nakreślony wyżej scenariusz spadku do dolnego ramienia kanału wzrostowego (19 tys. punktów).

Wpływ WIG Banki na WIG20

Kierunek wybicia indeksu WIG Banki z konsolidacji będzie miał proste przełożenie na zachowanie WIG20. Notowania banków zaczną rosnąć - WIG20 utrzyma się w trendzie bocznym, ponad poziomem 1 tys. punktów. W ramach konsolidacji indeks będzie wzrastał. Kursy banków spadną - WIG20 znajdzie się poniżej 1 tys. punktów.Chciałbym zwrócić uwagę, że z formacji kanału wzrostowego na wykresie WIG Banki wynika dość optymistyczny fakt. Ogranicza ona (zakładam, że formacja ta, o ile nie utrzyma się, to przynajmniej przetrwa pierwszy atak niedźwiedzi) zasięg spadku WIG Banki do 19 tys. punktów. Można mieć nadzieję, że jeśli nawet WIG20 spadnie poniżej granicy 1 tys. punktów, to przynajmniej w pierwszej fazie nie będzie to spadek głęboki.

Główny indeks bez zmian

Sytuacja techniczna głównego warszawskiego indeksu nie ulega zmianie w ostatnich tygodniach. Od 5 września, kiedy WIG20 spadł do 1039 pkt., zakres wahań zmniejsza się. Przy bardzo krótkoterminowej analizie trendu bocznego nie można wykluczyć, że już rozpoczęliśmy falę spadkową, która wybije nas z konsolidacji dołem. Wzrost ze środy zatrzymał się na linii trendu, przebiegającej po szczytach z 27 sierpnia i 20 września. Przekroczenie tego oporu dałoby posiadaczom akcji przynajmniej krótkoterminowe gwarancje bezpieczeństwa. Dopiero wybicie ponad lokalny szczyt z 11 września (1109 pkt.) oddali zagrożenie spadku indeksu poniżej 1 tys. punktów.

Reklama
Reklama

Konsekwencje opuszczenia konsolidacji dołem będą dla posiadaczy akcji bolesne. Na wykresie WIG20 w dalszym ciągu kształtuje się głowa z ramionami z linią szyi na 1040 pkt. Jej przebicie powinno zaowocować spadkiem wartości indeksu przynajmniej do 920 pkt.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama