Reklama

Coraz mocniej podzielony rynek

Czwarty rok z rzędu wrzesień przyniósł straty posiadaczom akcji. WIG20 obniżył się o 7%, kończąc wczorajszą sesję na 1044,89 pkt. Już trzeci miesiąc indeks porusza się w trendzie bocznym, balansując nad bardzo istotną barierą 1 tys. punktów.

Publikacja: 01.10.2002 09:38

Ten nie najlepszy w kategoriach bezwzględnych wynik wygląda nieco lepiej, jeśli porównać zmianę WIG20 do osiągnięć czołowych światowych indeksów. Niemiecki DAX zanotował we wrześniu ok. 25-proc. spadek i jest to najgorszy miesięczny wynik indeksu w historii. Wartość wskaźnika jest najniższa od prawie 6 lat. Strata Nasdaq Composite, nie uwzględniając sesji poniedziałkowej, nie przekracza 10%. Na sesji 24 września indeks zanotował 1182 pkt., najniższy poziom od września 1996 roku.

Dodając do stosunkowo mocnego zachowania naszej giełdy dużą siłę względną węgierskiego BUX (-7,3% we wrześniu) oraz praskiego PX50 (praktycznie bez zmian w mijającym miesiącu), można snuć przypuszczenia, czy siła tych giełdowych parkietów nie wynika ze zbliżającego się członkostwa wymienionych krajów w UE. Biorąc jednak pod uwagę trwającą na świecie już ponad 2,5 roku bessę, a także nie najlepsze wskaźniki fundamentalne niektórych czołowych polskich spółek, przypuszczam, że na światowych parkietach znaleźć można bardziej atrakcyjne papiery. Nie tutaj szukałbym więc uzasadnienia siły warszawskiej GPW.

Podzielony rynek

Trwa obserwowany od dłuższego czasu proces dzielenia się naszego rynku: akcje - dla inwestorów instytucjonalnych, kontrakty - dla inwestorów indywidualnych. Jest już regułą, że większe pakiety akcji zmieniają właściciela w trakcie sesji w umówionych transakcjach. Nie byłoby, być może, w takim obrocie nic złego, gdyby nie fakt, iż w ten sposób istnieje praktycznie pełna dowolność w ustalaniu kursów niektórych spółek. Rynek osiągnął taki stan, że nikogo to już specjalnie nie dziwi. Czy w takim otoczeniu inwestorzy indywidualni nie mają prawa odczuwać zwiększonej niepewności? W tym kontekście nie dziwią mnie coraz częściej pojawiające się opinie o manipulowaniu notowaniami przez największych graczy na naszym parkiecie.

Inwestorzy indywidualni uciekają w te segmenty rynku, które są tylko w niewielkim stopniu lub w ogóle nie zostały dotknięte przez graczy instytucjonalnych. Jednocześnie, w powszechnym mniemaniu, dają one szansę na szybkie zarobienie pieniędzy. Mam tutaj na myśli kontrakty terminowe i bardzo tanie akcje. Po pewnym zastoju na pierwszym z tych rynków, aktywność inwestorów, mierzona wolumenem, ponownie rośnie. We wrześniu łączny wolumen na wszystkich seriach kontraktów na WIG20 po raz drugi w tym roku przekroczył 300 tys. Wciąż wprawdzie jest daleko do rekordu z października 2001 roku (476 tys.), ale to znacznie więcej niż w kwietniu br., kiedy wskaźnik nie przekroczył 176 tys.

Reklama
Reklama

Elektrim i Netia

gonią Próchnik

Wraz z postępującą bessą prężnie rozwija się rynek tanich akcji. We wrześniu ta kategoria papierów powiększyła się o dwie nowe spółki - Elektrim i Netię. Akcje obydwu jeszcze niedawno wchodziły w skład indeksu WIG20, teraz wyceniane są poniżej 2 zł. Najniższy kurs, jaki Elektrim osiągnął w ostatnim czasie, to 1,14 zł, papiery Netii spadły do 1,59 zł na zamknięcie sesji wtorkowej. Od najwyższych kursów w historii (z 2000 roku) ich notowania obniżyły się odpowiednio o 98,5 i 98,7%, co stawia je w pierwszym szeregu spółek o największym spadku ceny akcji. Liderem pod tym względem jest Próchnik, którego akcje notowane są poniżej 1 zł. Najniższy kurs w historii tych papierów to 25 groszy, najwyższy wyniósł 120 zł. Oznacza to spadek o 99,8%.

We wrześniu ceny akcji Netii i Elektrimu spadły o 35%.

ComputerLand i Prokom

poniżej 100 zł

Reklama
Reklama

Niekorzystną koniunkturę we wrześniu najsilniej odczuły firmy informatyczne. Trzy spółki z WIG20, których kurs spadł najbardziej, to Softbank, ComArch i Prokom. Notowania Softbanku obniżyły się o ponad 23% i ponownie są coraz bliżej granicy 10 zł. Nie pomogła opublikowana we wrześniu informacja o zwiększeniu zaangażowania w Softbank przez Prokom. Na mocy zawartego porozumienia Aleksander Lesz, główny udziałowiec Softbanku, zobowiązał się zbyć na rzecz Prokomu od 10 do 33% akcji. Obecnie Prokom posiada niecałe 10% papierów Softbanku.Podpisana umowa nie wpłynęła korzystnie także na notowania Prokomu. Kurs tych akcji spadł we wrześniu 16,2%. Po raz pierwszy w tym roku zamknięcie sesji wypadło poniżej 100 zł.

Mniejszą stratę ponieśli posiadacze akcji ComputerLandu, których notowania obniżyły się o 11,4%. Niestety, trend spadkowy na rynku tych papierów wygląda na stabilny. Spodziewam się, że ich kurs będzie oddalał się od granicy 100 zł, poniżej której definitywnie znalazł się w tym miesiącu.

Dopełnieniem nie najlepszego obrazu firm informatycznych jest najniższy kurs w historii ComArchu (23,2 zł na wczorajszej sesji) i Optimusa Technologie (5,45 zł z 5 września). Druga z tych spółek zastąpiła w składzie WIG20 Grupę Onet.

Banki trzymają rynek

Przed większymi stratami rynek uratowały banki. Indeks WIG Banki odnotował wprawdzie w ostatnim miesiącu ponad 2-proc. spadek, ale utrzymał się w trendzie bocznym. Kierunek wybicia z tej konsolidacji będzie miał decydujące znaczenie dla koniunktury na giełdzie, przynajmniej w krótkim terminie. Przez pierwszą połowę 2002 roku banki praktycznie samotnie utrzymywały WIG20 w trendzie bocznym. Na początku czerwca, po ujawnieniu kłopotów ze Stocznią Szczecińską, spekulacyjny balon dość gwałtownie pękł. Notowania niektórych firm (Pekao, BPH PBK) spadły o ponad 1/3, po czym dość gwałtownie odbiły w górę. Nie wycofuję się z przedstawionej przed miesiącem opinii, że odbicie to traktuję jako korektę w spadku. Po tak gwałtownym załamaniu trendu, jakie miało miejsce w czerwcu, zaufanie inwestorów odzyskuje się przez dłuższy czas.

Liderem sektora jest w ostatnim czasie BZ WBK. We wrześniu notowania banku wzrosły o 2% i są coraz bliżej granicy 70 zł. Najwyższy kurs w historii akcje te zanotowały w połowie kwietnia, na poziomie 78,2 zł.

Reklama
Reklama

Spośród spółek z WIG20 najlepiej wypadł KGHM, ale 2,3-proc. wzrost notowań akcji uznaję za nieco przypadkowy. Od ponad dwóch miesięcy kurs porusza się w trendzie bocznym, między 10,5 a 11,75 zł. Dopiero przekroczenie którejś z tych barier powinno dać początek wyraźnej tendencji.

Na szerokim rynku na uwagę zasługują papiery Mostostalu Export, których kurs, po gwałtownym załamaniu w czerwcu, rośnie już drugi miesiąc. Ponad 12-proc. wzrost, przy utrzymującej się wysokiej płynności, plasuje tę firmę w czołówce wrześniowej stopy zwrotu. Niestety, wyraźne kłopoty z przebiciem się ponad 1,5 zł pokazują, że o kontynuację korzystnego trendu będzie niezwykle trudno w kolejnych miesiącach.

Waluty stoją w miejscu

Podobnie jak giełda, również rynek walutowy utknął w trendzie bocznym. Notowania euro oscylowały między 4,04 a 4,145 zł. Wzrost do tej drugiej wartości na początku miesiąca sygnalizował wybicie z konsolidacji, ale bardzo szybko notowania cofnęły się w okolice 4,05 zł. Wczoraj na rynku międzybankowym za euro płacono 4,09 zł.

Kurs dolara poruszał się między 4,115 a 4,18 zł. Trend boczny trwa na tym rynku od początku sierpnia.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama