Panie profesorze, w sobotę rząd przyjął projekt przyszłorocznego budżetu (...) Czy Pan pod tym projektem by się podpisał?
Marek Belka, były minister finansów: Przede wszystkim ja go nie znam.
Ale z tego, co Pan zna...
M.B.: Na razie znany jest z ogólnych informacji i te ogólne informacje wskazują, że jest to budżet w obecnych warunkach, taki jaki można było sformułować, budżet, którego na pewno nie można nazwać rozrzutnym. Jest to budżet, który stara się trzymać dyscyplinę fiskalną, natomiast dla ludzi najważniejsze jest to, że zakłada się w nim wzrost gospodarczy, więc jest to budżet, który powinien nastroje poprawić.
Poprawić nastroje, ale czy podpisałby się Pan pod nim, czy nie?