Kodeks zawiera szczegółowe zasady postępowania skierowane do władz spółek oraz większościowych i mniejszościowych akcjonariuszy. Do końca roku każda firma notowana na GPW będzie musiała zadeklarować, czy wprowadzi zasady ładu korporacyjnego. Emitenci, którzy podejmą decyzję o niestosowaniu kodeksu czy niektórych jego części, będą musieli wyjaśnić motywy swej decyzji. Pozostałe podmioty będą natomiast musiały publicznie informować o wszelkich zdarzeniach, które odbiegają od zadeklarowanych zasad. Jeśli tego nie uczynią, ich działania oceni Sąd Rynku Kapitałowego. W razie stwierdzenia naruszenia obowiązku informacyjnego, sąd może nałożyć na spółkę karę upomnienia, która zostanie podana do publicznej wiadomości.

Przedstawiciele Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych komentując wejście w życie nowych regulacji stwierdzili, że choć generalnie popierają ideę wprowadzenia przez GPW zasad dobrych praktyk, to kilka kwestii budzi poważne wątpliwości SEG. Stowarzyszenie zwraca między innymi uwagę na sposób wdrażania projektu. Nie był on konsultowany z emitentami, choć nakłada na zarządy nowe obowiązki, a na spółki dodatkowe koszty. - Zostaliśmy zaskoczeni. Zapoznano nas z gotową koncepcją. Wcześniej przedstawiano nam treść proponowanych zasad, ale bez informacji o sposobie ich egzekwowania - powiedziała Anna Rapacka, prezes SEG.

Stowarzyszenie ma też zastrzeżenia do rozwiązań przyjętych w kodeksie. Na przykład, według SEG, koncepcja nie precyzuje, który z organów emitenta ma składać stosowne oświadczenia informacyjne. Przyjmując, że będzie to zarząd, czyni się go sędzią we własnej sprawie, gdyż będzie zmuszony do oceny własnych poczynań. Wątpliwości emitentów budzi też instytucja Sądu Rynku Kapitałowego, której koncepcja funkcjonowania nie jest do końca znana.

Wreszcie, zdaniem SEG spółki powinny same decydować, czy podporządkują się zasadom sformułowanym przez GPW, czy też określą własne reguły. Ocenę poczynań danej firmy powinno pozostawić się rynkowi, inwestorom, analitykom czy niezależnym ratingom. "Chodzi nie o deklarację, oświadczenia, czy inne formalne posunięcia, lecz o faktyczne respektowanie zasad, które mogą nawiązywać do zbioru określanego w regulaminie giełdy, ale nie muszą być tylko ich powieleniem. Dla emitentów bardziej właściwe może okazać się podjęcie dyskusji wewnętrznej i wypracowanie zindywidualizowanych standardów... - czytamy w oświadczeniu Stowarzyszenia.