Po bardzo złym pierwszym półroczu w okresie od lipca do września utrwalił się spadek notowań amerykańskich obligacji zamiennych. Przez drugi kwartał z rzędu straciły one - według danych Merrill Lynch - przeszło 6% swej wartości. Inwestorzy traktowali te walory z rezerwą ze względu na załamanie na rynku akcji oraz wolniejsze, niż przewidywano, ożywienie aktywności ekonomicznej.
W trzecim kwartale obniżyły się również, o 3,2%, notowania obligacji dolarowych emitowanych na rynkach wschodzących. Głównym powodem były obawy przed niewypłacalnością Brazylii, której papiery dłużne stanowią około 20% indeksu obejmującego emerging markets.
Miniony kwartał był też niepomyślnym okresem dla obligacji zaliczanych do kategorii śmieciowych. Ich notowania spadły o 2,96%, gdyż uczestników rynku niepokoiły złe wyniki przedsiębiorstw oraz trudności z pozyskaniem przez nie kapitałów.
Zniżka dotknęła zwłaszcza obligacji śmieciowych czołowych towarzystw lotniczych - UAL, właściciela United Airlines, oraz AMR, do którego należą American Airlines. Inwestorzy przyjęli bowiem z niepokojem upadłość US Airways, obawiając się dalszych bankructw amerykańskich przewoźników. Wyraźny spadek notowań dotknął także obligacji śmieciowych producenta sprzętu telekomunikacyjnego Lucent Technologies, gdy zapowiedział on szóstą z rzędu stratę kwartalną.
Na tym tle korzystnie wypadły obligacje skarbowe, które zyskały 7,23%, co było największym kwartalnym wzrostem od połowy 1988 r. I tak duży popyt na te walory pobudziły dodatkowo obawy przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie. W niepewnej sytuacji politycznej i gospodarczej inwestorzy woleli lokaty obciążone jak najmniejszym ryzykiem.