Unia Europejska zaakceptowała polskie stanowisko w zakresie polityki regionalnej. Daje to możliwość dalszych rozmów z UE na temat wysokości wsparcia, jakie nasz kraj ma dostać w ramach funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności. Unia zadeklarowała, że może przyznać Polsce nawet 57,6% środków z tych funduszy przeznaczonych dla wszystkich kandydatów do UE. Gdyby tak się stało, w latach 2004-2006 trafiłoby do naszego kraju 13,8 mld euro. Polska musi jednak przygotować administrację państwową do zarządzania przyznanymi środkami. Prace na tym, które mają zostać zakończone do końca bieżącego roku, koordynuje Ministerstwo Gospodarki.

Dopiero w połowie października możemy liczyć na zamknięcie rozdziału dotyczącego polityki konkurencji. Nie doszło do tego na ostatniej sesji negocjacyjnej, gdyż wciąż nie ma porozumienia co do programu restrukturyzacji hutnictwa. - Polska liczy, że wszystkie sporne kwestie w zakresie rozdziału konkurencja da się rozwiązać do następnej sesji negocjacyjnej, która ma się odbyć w drugiej połowie października - powiedział minister gospodarki Jacek Piechota.

Jego zdaniem, w zakresie restrukturyzacji sektora hutniczego między Polską a UE nie ma kwestii spornych i jest zgoda m.in. co do wielkości produkcji, pomocy publicznej oraz prywatyzacji, jednak zaistniała potrzeba dostarczenia KE szczegółowych danych. Miały one jeszcze wczoraj trafić do Komisji.

Zdaniem Piechoty, nie rozwiązanym jeszcze problemem jest wysokość pomocy publicznej dla przedsiębiorstw, które powstały w Specjalnych Strefach Ekonomicznych w 2000 r. Do tej pory Polska zamknęła 27 rozdziałów, z 30, jakie są do negocjacji.