We wrześniu najważniejszy indeks warszawskiej giełdy, WIG20, spadł o 7%, a WIG zmniejszył się o 4,7%. Taka gwałtowna przecena odbiła się także na inwestycjach funduszy emerytalnych. Pod koniec sierpnia miały one w portfelach akcje o wartości ponad 7 mld zł, a miesiąc później było to już 6,83 mld zł. Wartość papierów stopniała więc o 170 mln zł.
Stało się tak mimo faktu, że fundusze emerytalne - jak zawsze przy spadkach - kupowały na GPW. Gdyby ich portfele akcyjne stopniały w takim samym stopniu, jak zmniejszyła się wartość głównych indeksów, ich wartość sięgałaby 6,5-6,6 mld zł. Oznacza to, że w ubiegłym miesiącu fundusze wydały na nowe zakupy ok. 200-300 mln zł. Tymczasem z ZUS dostały ok. 680 mln zł.
Jednak były to zbyt małe środki nie tylko na to, aby zahamować spadki indeksów, ale nawet do tego, aby ustabilizować udział akcji w portfelach poszczególnych funduszy. Tylko jeden fundusz - ING Nationale-Nederlanden - miał na koniec września większy udział walorów w portfelach niż miesiąc wcześniej. Był to jednak wzrost symboliczny - o 0,03%. W portfelach pozostałych funduszy udział akcji zmniejszył się - i to dość znacznie. W największym stopniu swoje zaangażowanie na GPW zredukowały OFE Bankowy, Ego i Polsat - wszystkie o ponad 3 pkt. proc. Łącznie akcje w portfelach funduszy stanowiły 24,9% ich aktywów - o 1,4 pkt. proc. mniej niż miesiąc temu.
Wzrosła za to wartość inwestycji funduszy emerytalnych w obligacje skarbowe - na koniec września stanowiły one 69,2% aktywów OFE, wobec 67,7% miesiąc wcześniej. Sporo gotówki trafiło także na lokaty bankowe - ich udział w aktywach na koniec września był o 0,8 pkt. proc. wyższy niż miesiąc wcześniej.