W czwartek rynek walutowy był stabilny, a obroty niewielkie. Inwestorzy czekali na opinię RPP, dotyczącą budżetu na 2003 rok. Posiedzenie Rady rozpoczęło się dopiero o godz. 16.00 i trwało do zamknięcia rynku, tak więc ocena budżetu odbije się dopiero dzisiaj na zachowaniach uczestników obrotu. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 4,1440 złotych, natomiast euro na 4,1000 zł.

Kilka uwag o obawach na rynku walutowym, które ostatnio osłabiły złotego: ostatnie dni pokazały, że rynek jest wciąż bardzo wrażliwy na wypowiedzi strony rządowej, dotyczące dewaluacji złotego. Biorąc pod uwagę, że ostatnio prezes NBP Leszek Balcerowicz podkreślał, że nie widzi powodów zmiany obecnego systemu kursowego, wydaje się jasne, że rząd i NBP nie doszły jeszcze do porozumienia w sprawie przyszłej polityki. Jednak głównym tematem na rynku w najbliższych tygodniach będzie referendum w Irlandii, które odbędzie się 19 października. Jeśli Irlandczycy powiedzą ponownie "nie", postanowienia traktatu nicejskiego będą zablokowane i praktycznie przejdą do historii, gdyż prawdopodobieństwo powodzenia trzeciego referendum jest nikłe. Oznaczałoby to zablokowanie procesu rozszerzenia Unii Europejskiej i wpłynęłoby negatywnie na rynki finansowe krajów kandydackich. Według wstępnych sondaży, wynik referendum jest niejasny. Niepewność rynku będzie miała negatywny wpływ na kurs złotego.

Na rynkach światowych euro nie zdołało pokonać oporu na 0,9910 wobec dolara, co spowodowało jego cofnięcie w rejon 0,9880. Biorąc jednak pod uwagę duży pesymizm na amerykańskich rynkach akcji, w najbliższym czasie należy spodziewać się kolejnego ataku na ten poziom oporu. Dopóki euro nie spadnie poniżej 0,9790, można oczekiwać umocnienia waluty europejskiej wobec dolara.