. "Dziś przedstawiciele brytyjskiej firmy motoryzacyjnej Rover przedstawili stronie polskiej kolejną ofertę dotyczącą zaangażowania w projekt produkcji samochodów osobowych w fabryce FSO na Żeraniu w Warszawie. Negocjacje w tej sprawie trwają, szczegóły stanowią tajemnicę handlową i zostaną podane do wiadomości po zakończeniu rozmów" - podało w komunikacie Ministerstwo Gospodarki. Propozycję będzie analizował Zespół ds. restrukturyzacji polskich spółek motoryzacyjnych Daewoo. Tymczasem w wywiadzie dla piątkowej "Rzeczpospolitej" wiceprezesi MG Rover Group poinformowali, że nie mogą czekać na decyzję wierzycieli Daewoo-FSO Motor SA i rządu dłużej niż do 25 października. MG Rover negocjuje wejście do New Small Comapny, która ma powstać na bazie części majątku Daewoo-FSO. To ma uchronić żerańską fabrykę przed upadłością. Wiceprezesi MG Rovera, Nick Stephenson i Peter Beale, zadeklarowali, że wnieśliby do żerańskiej fabryki całą linię produkcyjną Rover 45, łącznie z prawami do własności intelektualnej, 125 mln USD w gotówce, nazwę oraz know-how. Planują również zakupy komponentów w Polsce. Poinformowali oni w wywiadzie, że proponują żerańskiej fabryce na początek produkcję MG 45 w kilku wersjach, wyposażony w silniki Diesla, jak i benzynowy. Mają także inne propozycje, jak MG ZS i auto, które na razie jest w fazie projektów. Tymczasem głównym problemem wokół powołania NSC jest podział udziałów w tej spółce pomiędzy dotychczasowych właścicieli i wierzycieli. "Nie jest jeszcze do końca ustalony, akceptowalny przez wszystkich graczy udział w kapitale zakładowym NSC. To jest na dzisiaj podstawowy problem. Dopiero po jego ustaleniu negocjatorzy będą mogli przystąpić do rozmów z Roverem i ustalić udziału brytyjczyków, wielkość inwestycji i wysokość potrzebnych gwarancji Skarbu Państwa" - powiedziało w piątek PAP źródło zbliżone do negocjacji. Wtedy dopiero będzie możliwe wystąpienie do Rady Ministrów o konieczne gwarancje, opiewające na około 65 proc. całej kwoty. Według rozmówcy PAP poprzednia propozycja MG Rover co do inwestycji finansowych na Żeraniu opiewała na 135 mln USD. "Podejrzewam, że propozycja finansowa, która padła nie jest ostatnią, jaką złożą" - powiedział rozmówca PAP. Tymczasem WZA Daewoo-FSO zdecydowało pod koniec września o przerwaniu obrad do 18 października, przesuwając jednocześnie termin decyzji o powołaniu NSC. Udziały w NSC mają być podzielone głównie między wierzycieli w zamian za częściową lub całkowitą redukcję zadłużenia Daewoo-FSO. Do niej wejdzie też nowy inwestor. Zadłużenie krótkoterminowe Daewoo-FSO na koniec 2001 roku wyniosło 2,9 mld zł, a długoterminowe 1,9 mld zł. Strata netto Daewoo-FSO spadła w 2001 roku do 1,088 mld zł, z 2,028 mld zł w 2000 roku. Wrześniowe WZA Daewoo-FSO nie zdecydowało też o podwyższeniu kapitału spółki i nie głosowało uchwały o jej dalszym istnieniu. Jest to konieczne jeśli strata firmy przewyższa kapitał rezerwowy, zapasowy i jedną trzecią kapitału zakładowego. Obecnie kapitał akcyjny Daewoo-FSO wynosi 2,118 mld zł. Podwyższenie kapitału ma nastąpić przez emisję nowych akcji o wartości 1,6 mld zł dla Daewoo Motor w zamian za redukcję długu o takiej wysokości z 3 mld zł jakie spółka jest winna koreańskiemu właścicielowi. W wyniku takiej operacji Daewoo Motor miałoby zwiększyć swój udział w Daewoo-FSO do 94 proc. Skarb Państwa ma obecnie 9,19 proc. akcji Daewoo-FSO Motor SA, a koreański koncern 88,67 proc. (PAP)