W piątek Kredyt Bank poinformował, że z III kwartale utworzył dodatkowe rezerwy w wysokości 294 mln zł, przez co zanotuje w tym roku 200 mln zł straty (w 2001 roku zysk netto wyniósł 78,5 mln zł).
Według Grzegorza Zawady z Erste Securities, to, co zrobił Kredyt Bank, to równanie do średniej, jeśli chodzi o udział w portfelu kredytowym należności nieregularnych. Obecnie w sektorze bankowym średnia wynosi około 22% ,wobec 14,1% Kredyt Banku na koniec I półrocza. - Utworzenie nowych rezerw przez bank nie świadczy o tym, że na rynku pojawiło się nowe zagrożenie - uważa analityk.
Również Robert Sobieraj z DM BPH nie sądzi, aby decyzja Kredyt Banku mogła spowodować kolejną falę tworzenia rezerw w sektorze bankowym. Według niego spółka prawdopodobnie powinna utworzyć te rezerwy wcześniej.
Przypomnijmy, że inwestor strategiczny Kredyt Banku (belgijski KBC) zalecił mu zastosowanie ostrzejszych kryteriów dotyczących rezerw. Niewykluczone że obawiał się pogorszenia kondycji finansowej Stoczni Gdynia (zaangażowanie Kredyt Banku w tę firmę wynosi 181 mln zł). Po bankructwie Stoczni Szczecińskiej banki, instytucje finansowe ostrożniej podchodzą do tego sektora gospodarki.