Reklama

Mogą stracić największe polskie spółki

Można spodziewać się przeceny największych spółek na warszawskiej giełdzie, jeśli Irlandczycy w referendum odrzucą traktat nicejski, który otwiera drogę do poszerzenia Unii Europejskiej. Bardziej nerwowe reakcje i większy spadek wartości złotego i cen papierów skarbowych mogą nastąpić na rynku międzybankowym. Już teraz obserwuje się tam dużą niepewność inwestorów. Przyjęcie traktatu może przyczynić się do umocnienia złotego, jednak na rynku giełdowym informacja ta przejdzie niemal bez echa.

Publikacja: 08.10.2002 08:22

Referendum w sprawie ratyfikacji unijnego traktatu z Nicei, otwierającego drogę do poszerzenia Unii Europejskiej, odbędzie się 19 października. Według analityków, będzie to w najbliższych dniach głównym wydarzeniem dla rynku w Polsce.

Zdaniem Tomasza Zdyba, dealera z Pekao, już teraz na rynkach walutowym i papierów skarbowych obserwuje się zwiększoną niepewność inwestorów. Obawiają się oni negatywnego wyniku referendum. Dodaje on, że w tym wypadku należy spodziewać się osłabienia złotego i wyprzedaży papierów skarbowych. Pozytywny wynik umocni złotego i spowoduje wzrost cen obligacji.

- W postrzeganiu naszej giełdy inwestorzy brali pod uwagę pozytywny rozwój wydarzeń, czyli naszą akcesję do Unii Europejskiej w 2004 roku. Irlandzkie "nie" w sprawie ratyfikacji traktatu z Nicei będzie miało negatywną wymowę dla rynku - twierdzi Andrzej Powierża, analityk DI BRE. Uważa, że będzie to bodziec do spadków. Zaznacza jednak, że wydarzenie to mniej dramatycznie wpłynie na ceny akcji niż na obligacje czy kurs złotego.

- Głębokość przeceny jest na razie trudna do przewidzenia, ponieważ będzie to reakcja psychologiczna. Dużo zależy także od tego, jak z tej opresji wyjdzie Unia Europejska - dodaje A. Powierża. Sprzeciw Irlandii nie przekreśli naszego przystąpienia do zjednoczonej Europy, może je natomiast opóźnić. Oznacza to, że premia zawarta w cenie polskich spółek, wynikająca z oczekiwań co do przystąpienia do Unii, może się zmniejszyć. Część inwestorów lokuje bowiem w akcje polskich firm, licząc na dostosowanie się ich wskaźników ekonomicznych oraz wycen do poziomu z rynku unijnego.

Andrzej Nowaczek z londyńskiego CSFB uważa, że jeśli Irlandczycy zagłosują na "nie", to doprowadzi to do przeceny spółek krajów kandydujących. Wierzy on, że nie dojdzie do realizacji tego czarnego scenariusza. Benita Mikołajewicz, doradca inwestycyjny ING Bank w Londynie uważa jednak, że negatywny wynik referendum nie będzie miał dużego wpływu na polską giełdę.

Reklama
Reklama

- Wielu inwestorów angażuje się kapitałowo w Polsce ze względu na zbliżający się moment przystąpienia naszego kraju do Unii. Jeśli pojawią się przeszkody na tej drodze, to zmieni się postrzeganie polskiego rynku na negatywne. Nie sądzę jednak, żeby wywołało to większy ruch na rynku - mówi. Według niej, inwestorzy będą wierzyć, że zarówno politycy unijnii, jak i krajów kandydujących, znajdą drogę do tego, aby dotychczasowy termin rozszerzenia został utrzymany. Zdaniem B. Mikołajewicz, ewentualnej przecenie będą podlegały spółki o najwyższej kapitalizacji, ponieważ ich akcjami głównie handluje zagranica. Według Magdaleny Łapsy, analityka z SG Securities, jeśli wynik referendum w Irlandii spowoduje niewielkie opóźnienie w przystąpieniu Polski do Unii, to nie będzie to miało większego znaczenia dla Polski. Analitycy są zgodni co do tego, że pozytywny wynik referendum nie wpłynie na ceny akcji na warszawskiej giełdzie.

Irlandczycy już raz w czerwcu 2001 r. odrzucili traktat. Wówczas zagłosowało za tym 54% wyborców. Z ostatnich sondaży wynika, że obecnie poparcie dla traktatu nicejskiego się zmniejsza. Na początku tego tygodnia tylko 37% wyborców deklarowało, że zamierza głosować za jego przyjęciem. Część komentatorów obawia się, że i tym razem Irlandczycy powiedzą "nie".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama