Reklama

Przyszły prezydent przed trudnym zadaniem

Pierwsza tura wyborów prezydenckich w Brazylii nie przyniosła rozstrzygnięcia. Chociaż kandydat opozycji Luiz Inacio Lula da Silva ma większe szanse na zwycięstwo, konieczność przeprowadzenia drugiej tury ucieszyła inwestorów, którzy wciąż liczą na wygraną przedstawiciela partii rządzącej Jose Serry. W efekcie wzrosły notowania brazylijskich obligacji rządowych.

Publikacja: 08.10.2002 08:33

Bez względu na ostateczny wynik, przyszły prezydent stanie przed trudnym zadaniem uzdrowienia finansów państwa i ożywienia gospodarki.

Po obliczeniu 90% głosów stwierdzono, że Luiz Inacio Lula da Silva uzyskał 47-proc. poparcie, a za jego głównym rywalem Jose Serrą opowiedziało się 24% wyborców. W tej sytuacji za trzy tygodnie odbędzie się druga tura wyborów, którą - według ankiety przeprowadzonej przez Ibope - wygra Lula.

Jednak fakt, że nie udało mu się zwyciężyć już w niedzielę został przyjęty z zadowoleniem przez zwolenników Serry, wśród których jest większość przedsiębiorców oraz uczestników rynków finansowych. Poprawa nastrojów sprzyjała zwyżce notowań obligacji rządowych. Papiery te z terminem wykupu w 2014 r. zdrożały o 2,5%, co było największym wzrostem od 14 dni. Zmiana ta kontrastowała z trwającym od połowy kwietnia spadkiem notowań, w wyniku którego wspomniane obligacje straciły trzecią część wartości.

Koła finansowe niepokoi perspektywa wygranej Luli, którego rządy - ich zdaniem - mogą doprowadzić do niewypłacalności Brazylii zadłużonej na około 300 mld USD. Obawy te sprawiły, że kurs reala do dolara spadł od początku roku o 36%, co zwiększyło obsługę długu. 80% brazylijskich zobowiązań jest bowiem powiązane z walutą USA. Deprecjacja reala nasiliła też inflację, uniemożliwiając złagodzenie polityki pieniężnej i utrudniając tym samym ożywienie gospodarki.

Ekonomiści uważają, że bez względu na ostateczny wynik drugiej tury, przyszły szef państwa będzie musiał przede wszystkim uzdrowić finanse publiczne i zahamować inflację, aby uniknąć niewypłacalności. Dopiero potem przyjdzie czas na spełnienie obietnic wyborczych, których istotą jest przyspieszenie wzrostu gospodarczego oraz zmniejszenie dysproporcji między zamożną a ubogą częścią społeczeństwa.

Reklama
Reklama

Wysoka inflacja i niezrównoważony budżet mogą doprowadzić do wstrzymania pomocy przyznanej przez MFW oraz zahamowania napływu kapitałów zagranicznych, a to oznaczałoby wolniejszy wzrost gospodarczy. Na domiar złego większość brazylijskich przedsiębiorców nie oczekuje poprawy sytuacji i ogranicza nakłady inwestycyjne.

Także ekonomiści sceptycznie oceniają obietnice Luli. Za niezrozumiałą uważają zwłaszcza zapowiedź likwidacji deficytu budżetowego, dzięki większym wpływom z podatków w sytuacji, gdy aktywność ekonomiczna w Brazylii jest bardzo słaba, a stopy procentowe wysokie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama