P.G.: Warto również zwrócić uwagę, że od 1 stycznia przedsiębiorstwa energetyczne będą musiały przedstawiać do publicznego wglądu swoje wyniki finansowe. Z mocy prawa energetycznego każdy zakład będzie musiał wyłożyć sprawozdania finansowe w swojej siedzibie. Teoria zakłada więc, że każdy klient może przyjść i zobaczyć, czy, na przykład, koszty, jakie ponosi zakład energetyczny są faktycznie uzasadnione. W praktyce trudno jednak sobie wyobrazić, aby klienci indywidualni korzystali z takiej możliwości. Formalnie taka możliwość jednak istnieje.Czy produkcja energii odnawialnej jest droższa od tradycyjnych metod, czyli uzyskiwania energii za pomocą spalania szeroko pojętych kopalin?
R.R.: Energia odnawialna jest droższa, ale ze względów ochrony środowiska musi być rozwijana. Potrzebny był jednak bodziec, który zachęciłby do inwestowania np. w budowę elektrowni wiatrowych. Takim bodźcem jest nakaz ustawowy, aby zakłady dystrybucyjne kupowały energię ze źródeł odnawialnych. Problem z elektrowniami wiatrowymi wynika też z nieregularności dostaw. Jest niesłychanie trudno dopracować bilans stałych dostaw energii do sieci. A przecież elektrownie wiatrowe pracują jak jest wiatr - jak przestanie, mówiąc kolokwialnie, wiać - to nie ma też prądu. Sytuacja jest więc taka, że rząd bardzo wspiera rozwój energii odnawialnej, a z drugiej strony opór materii jest bardzo duży ze względów technicznych i ekonomicznych.
Czy w Polsce mamy do czynienia z boomem na inwestycje w energię wiatrową?
P.G.: Wiele inwestycji w budowę elektrowni wiatrowych ulokowanych jest w województwie szczecińskim. Doszło do tego, że zakład energetyczny nie ma możliwości przyłączenia wszystkich chętnych do dostarczania "zielonej" energii. W okolicach Szczecina są bowiem dobre warunki atmosferyczne dla tego typu inwestycji. Dodam, że tylko w pierwszej połowie 2001 roku nastąpił 100-proc. wzrost mocy zainstalowanych elektrowni wiatrowych w Polsce.
Jaką część energii musi kupować zakład energetyczny od producentów odnawialnej energii?
P.G.: W tym roku jest to 2,5% całej dystrybuowanej energii. Jeżeli na terenie danego zakładu energetycznego jest wielu producentów ekologicznej energii, a dystrybutor kupi już wymagany limit - pozostali zostają bez rynku zbytu. Wtedy muszą dogadywać się z zakładami energetycznymi w innej części kraju, żeby tę energię od nich kupowały. Inwestorzy, którzy chcą produkować energię ekologiczną, muszą więc wziąć pod uwagę nie tylko dane warunki atmosferyczne, ale i ekonomiczno-techniczne, które wpływają na możliwości przyłączenia, jak i możliwości zakupu energii na danym terenie.