- Rzeczywiście, zostaliśmy zobowiązani do dopłaty. Nie chciałbym podawać kwoty, ponieważ nie jest dla nas jasne, w jaki sposób została obliczona część przypadająca na KDPW. Rozporządzenie milczy na ten temat. W uwagach do projektu rozporządzenia zwracaliśmy zresztą uwagę na tę lukę - powiedział Ludwik Sobolewski, wiceprezes Krajowego Depozytu.
Luka polega na tym, że nowe przepisy nie mówią o tym, jak powinna być "dzielona" między instytucje kwota, której ma prawo domagać się Komisja tytułem dopłaty.
- Dopłaty, o które wystąpiła Komisja do GPW, nie przekraczają kwot zaplanowanych przez giełdę w planie finansowym przyjętym przez nią na rok 2002 - poinformował nas Michał Stępniewski, rzecznik Komisji.
Kto jak rozumie limit
Zgodnie z Prawem o publicznym obrocie, KPWiG może w danym roku otrzymać od nich w sumie nie więcej niż 0,015% wartości transakcji. Biorąc pod uwagę wartość transakcji zrealizowanych na rynku do końca września i zakładając, że w ostatnich miesiącach roku nie będzie ona odbiegała od średniej, można obliczyć, że limit ustawowy wyniesie w tym roku niewiele ponad 11 mln zł. Tymczasem do końca września, jak wynika z naszych szacunków, instytucje wpłaciły do Komisji już 10,9 mln zł. Czyli ryzyko przekroczenia ustawowego limitu graniczy z pewnością.
Rzecz jednak w tym, kto jak rozumie "wartość transakcji". Ma to znaczenie także z innego powodu. Poprzednio obowiązujące rozporządzenie pozwalało Komisji na pobieranie opłat jako określonego procentu od "wartości transakcji kupna i sprzedaży", a więc w istocie od obrotu (liczonego tak, jak na giełdzie, czyli wartość transakcji razy dwa). Obecne rozporządzenie mówi już tylko o wartości transakcji, podobnie jak ustawa. A to wskazuje, że - przy dosłownej interpretacji - od stycznia, kiedy rozpocznie się pobieranie nowych stawek, ich podstawa powinna być o połowę niższa niż przy starych zasadach (nie obrót, ale wartość transakcji). - Mogę w tej chwili powiedzieć jedynie tyle, że dla mnie jako dla prawnika i praktyka wartość transakcji jednoznacznie wskazuje na wartość umowy, czyli dla przykładu: wartość transakcji sprzedaży telewizora za 100 zł to 100 zł, a nie 200 zł - twierdzi L. Sobolewski. - Z całą pewnością zarówno w przypadku zapisów rozporządzenia, jak i ustawy konieczne jest zbadanie, jak należy rozumieć pojęcie wartości transakcji. Co do zasady: już od czasu nauki w technikum ekonomicznym wiem, że wartość równa się ilość pomnożona przez cenę - twierdzi R. Czerniawski.Zwraca jednak uwagę, że zarówno wpłaty zbierane przez 9 pierwszych miesięcy roku, jak i dopłata traktowane są zaliczkowo. - Ostateczne rozliczenie zgodnie z rozporządzeniem następuje w marcu - przypomina. A to, jak twierdzi wiceprezes giełdy, oznacza, że wówczas mogą być zwrócone ewentualne nadpłaty wynikające np. z przekroczenia limitu ustawowego.