UBS PaineWebber, który zatrudnia ponad 70 tys. pracowników w ponad 40 krajach, zadeklarował pełną współpracę z władzami. Część poszkodowanych już otrzymała stracone sumy, z pieniędzy domu maklerskiego. Z oświadczeń przedstawicieli UBS PaineWebber wynika, że firma zamierza pokryć wszystkie udokumentowane defraudacje byłego doradcy inwestycyjnego.
Pikanterii całej aferze dodaje fakt, że Scott F. McCreadie przywłaszczył sobie pieniądze klientów, członków swojej rodziny. Na liście przestępstw, które miał dokonać, znalazło się podrabianie podpisów klientów, drukowanie fałszywych odpisów o stanie rachunków i "zakładanie" nie istniejących kont. Władze Massachusetts zaapelowały także do innych klientów maklera, aby dokładnie przejrzeli swoje rachunki za ostatnie trzy lata w poszukiwaniu nieprawidłowości.