Po pierwszym półroczu, w którym Świecie wykazało 60 mln zł zysku netto i 561 mln zł przychodów ze sprzedaży, druga połowa roku ma przynieść spółce zdecydowaną poprawę wyników. - Pomaga nam wyższy kurs euro i wzrost cen papieru na rynkach światowych - powiedział Jan Żukowski, członek zarządu spółki. Większą rolę odgrywa wzrost cen papieru, który w porównaniu z pierwszym półroczem wynosi już - zdaniem Żukowskiego - ok. 10%. Słabsze notowania złotego również przemawiają na korzyść spółki, która na eksport wysyła obecnie 74% produkcji (udział ten w drugiej połowie roku jeszcze wzrośnie). Z drugiej strony wpływ zmian kursów walutowych na ostateczne wyniki Świecia bilansowany jest przez zobowiązania kredytowe spółki, która rozlicza je właśnie w euro. Jan Żukowski nie chciał podać szczegółów, dotyczących ostatecznych wyników na koniec roku. Analitycy nie są jednak przekonani, że druga połowa roku przyniesie w przypadku Świecia wyraźną poprawę. - Boomu się nie spodziewam. Moja prognoza dla spółki w 2002 r. to 127 mln zł zysku netto i 1,124 mld przychodów ze sprzedaży - szacuje Waldemar Bojara, analityk DM BOŚ.

Zarząd Frantschach Świecie nie zdecydował jeszcze, czy spółka wypłaci w przyszłym roku wysoką dywidendę - tak jak w poprzednich latach. Wprawdzie tegoroczne inwestycje o wartości ok. 100 mln zł kończą proces modernizacji i rozbudowy fabryki w Świeciu, to jednak spółka przymierza się do innych wydatków. - Zamierzamy dokonać inwestycji kapitałowych, ale nie mamy jeszcze konkretnych projektów - wyjaśnił członek zarządu. Dodał, że możliwe są inwestycje zarówno na rynku polskim, jak i za granicą.

J. Żukowski powiedział, że modernizacja parku maszynowego nie będzie miała dużego wpływu na wzrost wolumenu sprzedaży, ale odbije się na jakości oferowanych wyrobów. W tym roku Świecie planuje wzrost wolumenu sprzedaży do 680 tys. ton papieru, z 630 tys. ton w ub.r.