Jednym z głównych punktów spornych pomiędzy partnerami trójpartyjnej koalicji rządowej była sprawa rozszerzenia Unii Europejskiej. Chrześcijańscy demokraci popierali stanowisko Komisji Europejskiej, według którego 10 państw, w większości z Europy Środkowej jest gotowych na wejście do Unii Europejskiej w 2004 roku.
Mniejsi partnerzy koalicyjni - VVD i Lista Pima Fortuyna (LPF) uważali natomiast, że kilka krajów aspirujących do UE - w tym Polska - nie jest gotowych na integrację ze strukturami unijnymi. Na to nałożyły się jeszcze spory o przywództwo w partii Lista Pima Fortuyna.
Komentując kryzys rządowy w Holandii minister spraw zagranicznych Danii, Per Stig Moeller powiedział dziennikarzom: "Jestem przekonany, że Holandia nie zatrzyma poszerzenia. Ta odpowiedzialność ciąży na rządzie bez względu na to, jak wygląda sytuacja w kraju". Do końca tego roku Dania pełni półroczną prezydenturę w Unii Europejskiej.
Wypowiadając się po spotkaniu z Komisarzem ds. Poszerzenia, Guenterem Verheugenem, Stig Moeller stwierdził, że nawet mając rząd tymczasowy do czasu kolejnych wyborów Holandia będzie w stanie podjąć konieczne decyzje by do połowy grudnia zakończyć negocjacje akcesyjne z 10 krajami kandydackimi.
Verheugen, który do Hagi przyjedzie w czwartek powiedział: "Jesteśmy już tak blisko, że jest bardzo mało prawdopodobne by jeden kraj mógł unieważnić wszystko co dotychczas dokonaliśmy".