W ciągu trzech kwartałów tego roku PKO BP osiągnął zysk netto na poziomie 993 mln zł. W analogicznym okresie ub.r. zysk wyniósł 860 mln zł. Według Andrzeja Podsiadło, prezesa banku, IV kwartał nie przyniesie tak dobrych wyników jak trzy poprzednie. Pod koniec roku PKO BP zwykle tworzy rezerwy i księguje koszty poniesione w poprzednich miesiącach, co wpływa na pogorszenie rezultatów.
Spółka, podobnie jak konkurenci, ma problemy z portfelem kredytowym. Prezes dodał, że w tym roku bank utworzył już 550 mln zł rezerw. Jednak udział kredytów nieregularnych w portfelu kredytowym wynosi 14,3%, czyli znacznie mniej niż średnia w sektorze (około 20%).
Według prezesa, PKO BP zahamował spadek udziału w rynku. Na koniec września bank posiadał 24% rynku depozytów i 13% - kredytów. A. Podsiadło zapowiedział, że teraz będzie dążył do umocnienia pozycji. Krokiem w tym kierunku był zakup internetowego Inteligo od niemieckiego Bankgesellschaft Berlin.
Prezes Podsiadło wyjaśnił, że bank podjął taką decyzję, ponieważ chciał zaoferować nowoczesne usługi i produkty grupie młodych i aktywnych klientów. Połączenie systemów informatycznych obu banków ma nastąpić w I kwartale 2003 roku. Prezes zapewnia, że klientom przejętej firmy nie zostaną zaoferowane warunki gorsze od dotychczasowych. A. Podsiadło nie ujawnił kwoty, za którą bank kupił Inteligo.
Internetowy bank posiada 175 tys. klientów, którzy zdeponowali 430 mln depozytów. Z kolei z internetowego konta PKO BP korzysta 42 tys. osób, które zdeponowały 300 mln zł.