Od prawie roku na rynku walorów Ster--Projektu dominuje łagodna tendencja spadkowa. W jej ramach kurs na początku września znalazł się w pobliżu silnego wsparcia, dając tym samym szansę na przynajmniej krótkoterminową poprawę ko-niunktury. Niestety, dotychczasowe zdobycze byków nie są imponujące, więc trudno stwierdzić, czy z tej szansy skorzystają. Dlatego nie ma się co spieszyć z kupnem papierów.
Patrząc na wykres spółki w dłuższej perspektywie można dojść do wniosku, iż jej akcje nie stanowiły dobrej inwestycji. Poza początkowym okresem notowań z przełomu 1999 i 2000 r. praktycznie cały czas znajdują się one w trendzie spadkowym. Kolejne odbicia były tyle dynamiczne, ile krótkotrwałe. Dopiero w ostatnim kwartale ub.r. ukształtowała się wyraźniejsza tendencja zwyżkowa, choć znów nie zdołała się utrwalić. Od blisko roku cena znów spada. W tym czasie akcjonariusze stracili ok. 30%, więc dynamika głównego trendu wyraźnie zmalała. Można wręcz powiedzieć, iż od roku dominuje tendencja boczna, opisana ekstremami z końca ubiegłego roku, czyli 7,40 zł i 12,20 zł.
Ostatni rok notowań można również opisać kanałem spadkowym, co tłumaczyłoby, dlaczego kurs zatrzymał się we wrześniu tuż ponad historycznym minimum. Z takiej interpretacji można też wyciągnąć bardziej zdecydowane wnioski na przyszłość. W wariancie optymistycznym kurs odbije się od dolnego ramienia kanału i wykona przynajmniej korektę całej rocznej fali zniżkowej. Zatrzymałaby się ona na wysokości 38,2-proc. zniesienia, czyli przy 9,20 zł, albo też dotarłaby do górnego ograniczenia kanału przy 10,40 zł. Na razie jednak popyt nie zrobił wiele, by zrealizować taki scenariusz. Od miesiąca cena utrzymuje się w wąskiej konsolidacji pomiędzy 7,70 i 8,40 zł i bez wybicia z niej górą nie może być mowy o poprawie koniunktury. Do tego czasu należy się liczyć z możliwością pokonania dolnej granicy kanału. Konsekwencją takiego zdarzenia byłby ruch równy wysokości kanału. To w zależności od przyjętej formy obliczeń pozwalałoby się spodziewać osiągnięcia ceny 4,90 zł lub 5,65 zł.
W tej chwili, posługując się dostępnymi i popularnymi narzędziami analizy technicznej, nie jest łatwo określić, który z tych scenariuszy ma największe szanse na realizację. MACD - wskaźnik poruszający się za trendem zarówno w wersji dziennej, jak i tygodniowej, od kilku miesięcy podąża w bok, więc jest mało użyteczny. Do tego dzienny MACD kilka razy na przestrzeni ostatniego roku przebijał się poniżej poziomu równowagi, by później szybko ponad niego wracać. Na tygodniowym MACD trend spadkowy jest bardziej wyraźny, ale analizując histogram MACD widać, iż jego dynamika jest bardzo słaba. W zasadzie najbardziej klarowne wnioski płyną z oscylatora akumulacja-dystrybucja. Przed 13 miesiącami zmienił on trend na wzrostowy, czego nie zmieniły tegoroczne spadki. To pozytywny sygnał, choć kolidujący z tym, co widać na wykresie, jeśli chodzi o czas trwania poszczególnych ruchów w górę i w dół. Gdy fala wzrostowa trwa 2,5 miesiąca, a potem przez blisko rok przeważają zniżki, trudno z pełnym przekonaniem mówić o akumulacji papierów.
Trend zniżkowy potwierdza układ średnich kroczących - im dłuższa średnia, tym jest wyżej położona. Do tego średnie z 15, 45 i 100 sesji zgodnie podążają na południe, co również nie nastraja optymistycznie. Do przecięcia od dołu SK-45 nie przywiązywałbym zbyt dużego znaczenia, gdyż taki sygnał zaistniał w bieżącym roku kilka razy, co jednak nie wpływało na poprawę notowań.Wnioski w przypadku akcji Ster--Projektu nie są jednoznaczne. Z jednej strony posiadacze tych walorów z uwagi na bliskość wsparcia w strefie 7,40-7,70 zł mogą powstrzymać się z ich sprzedażą do chwili jego przełamania. Z drugiej - dotychczasowa aktywność kupujących jest zbyt niska, by skłaniać do zainteresowania się kupnem tych walorów. Wstępnym sygnałem kupna stanie się zamknięcie ponad 9,20 zł, co otworzyłoby drogę do ataku na górne ramię kanału spadkowego. Pokonanie 8,40 zł odsunie zagrożenie rychłym testowaniem wsparcia.